Tygodniowe zwyczaje ślubne

Tygodniowe zwyczaje ślubne

Inne - inne

W dzisiejszych zwyczajach ślubnych można zauważyć, że wiele elementów zostało porzuconych ze względu na zmiany ekonomiczne i społeczne, które zaszły w ostatnich dekadach. Pomimo tych zmian, nadal możemy prześledzić powrót do starszych zwyczajów. Praca została zainspirowana wystawą ślubną zorganizowaną w naszej wiosce, która dotyczyła starych fotografii ślubnych i sukien ślubnych. ; Oprócz panny młodej i pana młodego, ważnymi postaciami na weselu są drużba i pan młody. Pan młody jest faktycznym mistrzem ceremonii weselnych, współczesnym odpowiednikiem śpiewających służących i służących z XVI–XVIII wieku. Jednym z jego głównych zadań było zapraszanie gości. W niedzielę poprzedzającą ślub, pan młody udał się do domu panny młodej z panem młodym, gdzie poprosił o chusteczkę pana młodego: ; „Dotarliśmy do tego czcigodnego domu, gdzie ruszyliśmy i zapukaliśmy. Szukaliśmy żony naszego pana młodego, jego cennego skarbu, jego pięknej narzeczonej. Jeśli zamierzacie dać nam prezent, prosimy, przekażcie go nam z szacunkiem. Na naszym płaszczu i lasce, abyśmy mogli go ze sobą nieść.” Panna młoda przypięła szal drużby do płaszcza, a wstążkę do laski drużby. W domu panny młodej napełniono butelkę wina, a drużbowie wyszli śpiewając, aby zaprosić go na tydzień przed ślubem. Zaprosili drużbę, drużbów, drużbów, następnie gości, braci, teściów, kuzynów i najbliższych sąsiadów. Jeśli pan młody lub panna młoda mieli żonatego brata, zapraszano również gości weselnych, rodziców chrzestnych panny młodej i tych, których krewni byli na ślubie. Za pomocą wierszy o drużbach chcielibyśmy przedstawić wiejskie zwyczaje weselne z Hetény, przede wszystkim dzień ślubu. Śluby odbywały się zazwyczaj we wtorki lub czwartki. (Wtorki, czwartki i soboty były dniami dziewcząt - prawdopodobnie wiązały czas ślubów z tymi dniami, na które ksiądz nie pozwalał w soboty lub niedziele, ponieważ wtedy wiele osób opuściłoby niedzielne nabożeństwo.) Jednak od lat 40. XX wieku śluby w Hetény odbywały się w soboty. W tym czasie, z powodu braku domu kultury, panna młoda przyjmowała gości osobno, a pan młody przyjmował ich osobno, w swoim domu. ; Dwa pokoje domu zostały opróżnione z mebli, pozostały w środku tylko ławy i stoły. Cygański zespół został umieszczony w sieni. W Hetény działał cygański zespół, Pepes, byli oni jedyną romską rodziną we wsi. Przygotowania rozpoczęły się we wtorek, kiedy zaczęto piec suche, małe ciasteczka. Krewni przybywali w środę, przynosząc składniki do pieczenia, kurę i prezent. Piątek był dniem ubierania kur, w którym pomagali nie tylko krewni, ale także wynajęte gospodynie domowe. Zwykle zatrudniano 10–12 gospodyń domowych do przygotowania weselnego posiłku. ; W dniu ślubu każdy miał swoich gości. Na godzinę przed ślubem drużba pojawiał się w domu dziewczyny. Wiersze recytowane w naszej pracy recytował nam wujek Miklós Hencz, który był drużbą niezliczoną ilość razy. On również zainaugurował drużbę. ; Drużba odgrywał ważną rolę w przygotowaniu i przeprowadzeniu ślubu. Był on również odpowiedzialny za finanse, więc drużbą był zazwyczaj zamożniejszy mężczyzna, który był panem lub właścicielem panny młodej i pana młodego. Uczestniczył on również w ustalaniu spraw finansowych. Drużba otrzymywał również bukiet, który wręczały mu druhny, a towarzyszył mu następujący wiersz: ; „Szanowni Państwo Drużbowie, drodzy goście! Chciałabym prosić o chwilę ciszy! Szanowni Państwo Drużbowie, opowiem Wam, jak zdobyłam te wszystkie piękne kwiaty. W tym domu mieszka piękna panna młoda, która z wielkim trudem do mnie przyszła. Poprosiła mnie o rękę. Czy moglibyście jej załatwić kwiaty? Kwiaty zimą i lód latem? Nie wszędzie można je znaleźć, prawda? Musiałam natychmiast wyjść, żeby zdobyć kwiaty na wesele. Szłam 7 dni i 7 nocy, aż znalazłam piękny ogród kwiatowy. Ale nawet nie pomyślałam, że mogą być tam kłopoty, ogród nie może być pozostawiony bez opieki. Kiedy już napełniałam mój mały koszyk, ktoś pociągnął mnie od tyłu za spódnicę. Och, ty mała brązowa dziewczynko, to drzewo dla psów! Jak śmiesz zrywać kwiaty z ogrodu? Nic nie powiedziałam. Wziął mnie za rękę i pogłaskał po ogonie, szepnął mi do ucha, a potem zwabił. Zaprowadził mnie do małego pokoju, kazał usiąść na sofie i zażądał zapłaty! Możecie sobie wyobrazić, co ja… Cierpiałam za to! Kwiat jest więc bardzo drogi, bo ogrodnik pogniótł moją piękną nową suknię. W drodze do domu poszłam do tkacza, poprosiłam go o trochę lnu, zszyłam z niego chusteczkę, którą teraz tu przyniosłam. Proszę przyjąć ją ode mnie z należytym szacunkiem. Ale jeśli to możliwe, to szybko, ponieważ moja podróż jest pilna. Muszę iść do lekarza, tak bardzo boli mnie noga! Nie mogę tańczyć z tak obolałą nogą, a chcę się dobrze bawić tej nocy! Moje nogi są zmęczone, gardło suche, więc chciałabym lampkę wina, jeśli zechciałbyś mi ją dać. Za nasze zdrowie!” ; Potem nastąpiło pożegnanie panny młodej, które było zadaniem drużby: ; „Drogi mistrzu ceremonii, oto nadeszła godzina odejścia naszej pięknej oblubienicy. Odchodzi do domu Bożego, aby złożyć przysięgę wierności ukochanemu partnerowi. On z radością poprowadzi ją ścieżką szczęścia. Niech ich życie będzie szczęśliwe, pomyślne i błogosławione. Życzę tego z czystego serca. Niech smutek nigdy nie zakłóci tego szczęścia. Drogi mistrzu ceremonii i drodzy goście, zapraszam was, abyście im towarzyszyli.” ; Kolejny tekst pożegnalny został wygłoszony na ślubie Béli Zajosa i Irén Szuh w 1950 roku: ; „Widzę twoją twarz mokrą od łez radości. W najpiękniejszym dniu twojego życia, pozwól mi teraz do ciebie przemówić. Wiem, pół radości, prawie tyle samo smutku, Ponieważ opuszczasz teraz swój dom rodzinny. Zaczynasz nowe życie, życzę ci z serca, aby twoje życie zawsze było błogosławione. Trzymając się za ręce, w prawdziwej miłości, Żyj długo w tym życiu. Niech gwiazda miłości świeci nad tobą, życzę ci od Boga, abyś był szczęśliwy. Proszę o błogosławieństwo dla ciebie, ale nie mogę go dać. Nasz Bóg ci je da, po prostu zaufaj Mu. Życzę ci z serca.” ; Orszak weselny przeszedł na ceremonię kościelną. Od lat 50. w Heténach bardzo często odbywały się wesela na 400-500 osób. Według opowieści wujka Miklósa Hencza, w latach 70., gdy w Heténach istniał ośrodek kulturalny, odbył się ślub na 600 osób, który odbył się w bardzo dobrej atmosferze. Orszak weselny maszerował główną ulicą Hetény, pannie młodej często towarzyszyło 7-8 druhen. Druhny nosiły długie różowe suknie, które same uszyły według własnego pomysłu. Ich zadaniem było przypinanie rozmarynu zaproszonym na wesele krewnym i prowadzenie orszaku weselnego do kościoła razem z panem młodym. W drodze do kościoła ofiarowywały również ludziom stojącym i patrzącym na ulicę ciasteczka z kluczami, a młodzi mężczyźni nalewali wino i rozdawali je po ulicach wioski. Po szczęśliwym „tak” w kościele mogła nadejść długo oczekiwana kolacja: Pod koniec XIX wieku próbowano zabić cielę lub kupić wołowinę na wesele. W tamtych czasach drób hodowano tylko na potrzeby jaj, a stara świnia (mangalica) była tłusta i nie dawała dużo mięsa. Pomiędzy głównymi posiłkami noszono ciasteczka w małym koszyku: podkowę orzechową, podkowę z dżemem, podkowę z makiem, pączki drożdżowe. Z wołowiny przygotowywano zupę i kapustę. Dania te układano na talerzach. Z każdego talerza jadło łyżką 4–5 osób. Zamiast ciasta i ciasteczek podawano ciasto. Ponieważ wesele zaczynało się już rano, o tej porze podawano już dania: ; śniadanie: kawa, pálinka, kulcsos kalács, ; obiad: zupa wołowa, soczysty gulasz z kulcsos, ; kolacja: kapusta z mięsem, wino, ; północ: galaretka, palona pálinka. ; Jedzenie podawał drużba, który przed każdym posiłkiem wypowiadał powitanie. Powitanie przed zupą brzmiało następująco: ; „Drogi mistrzu ceremonii, dostojni goście! Nie przyszedłem z pustymi rękami! Obie ręce mam obładowane jedzeniem. Zanim łyżki ich dotkną, niech z żarliwym sercem złożą dziękczynienie mistrzowi. Niech nikt przede mną się nie chwieje, bo poparzyłem im karki. Za plecami mam jeszcze sok z mięsa, który im ręce spali. Proszę, mistrzu ceremonii, niech go teraz dotkną. Życzę ci świeżości i zdrowia po tym!” ; Przed kieliszkiem odśpiewano również wiersz drużby. Zgadnij, jaki napój podano po odśpiewaniu wiersza: ; „Właśnie opróżniłem dziesięciogalonową beczkę. Jeśli mi nie wierzysz, przyjdź i zobacz sam. Wiem, że nikt mnie nie okłamie. Wszyscy piją wystarczająco dużo wina. Panie, panny młode, musicie po nie sięgnąć. Dobre wino bywa też używane do poślizgu na kobietach. Niech nikt nie mówi o niej, niech nikt nie odstępuje od tematu. Widziałem pijaną kobietę, tak bardzo jej nienawidziłem. Kiedy o tym myślę, wciąż mam dreszcze. Proszę bardzo, mój mistrzu ceremonii!” ; Północ powoli zapadała, gdy z głowy panny młodej zdjęto mirtowy wianek i rozpoczął się taniec weselny. Najpierw taniec weselny odbył się w domu panny młodej, ponieważ młoda para miała tam dom do północy. ; „Oto, oto stoi piękna panna młoda, by po raz pierwszy zabawić się jako panna młoda. Niech każdy gość zaśpiewa piosenkę. Potem uszyje bucik z prezentu. Niech każdy zatańczy z nią krótki taniec, ale nie pocierajcie obcasów jej butów. Bo wiedzą, że zostały uszyte za cenę, więc niech napełnią sobie dłonie Banko! Na środku stołu stoi pusty talerz, ja zacznę taniec, a inni będą mieli swoją kolej. Pociągnij to, Cyganie, dla młodej pary!”; Po tańcu weselnym zabawa trwała dalej. Po północy udali się do domu pana młodego, gdzie odprawili taniec weselny, gdzie przybył również Kállátósok. Powiedziano: – Panie Násznagy, kállátósok się zebrali, niech usiądą! Byli gośćmi zaproszonymi do domu pana młodego po północy.; Nawet upiory były ważnymi postaciami na weselu. Byli przyjaciółmi, znajomymi, którzy przyszli złożyć gratulacje i obejrzeć dom weselny. Goście zostali również poczęstowani kiełbaskami, kiełbaskami, ciastami, winem i brandy. Następnego dnia przynieśli radosne wieści o ślubie. Jeśli goście nie byli zadowoleni z ofiar, uważali rodziców panny młodej i pana młodego za „söher”, to z pewnością się mścili. Czasami odpinali i chowali bramę wjazdową. Był taki czas w Hetény, kiedy rozbierano mały wózek i składano go z powrotem na stogu siana, aby wszyscy mogli go zobaczyć. ; O świcie w niedzielę goście powoli się rozchodzili, ale na obiad krewni zbierali się ponownie, zjadali resztki, a następnie wracali do swoich pokoi. Świadek opuszczał dom weselny jako ostatni. W naszej pracy, nie roszcząc sobie prawa do kompletności, chcieliśmy dać wgląd w pracę drużbów z Hetény oraz zarejestrować i uwiecznić wiersze recytowane na weselu w Hetény, ponieważ dla nas jest to nie tylko piękne, ale i ważne.

Numer inwentarzowy:

13679

Kolekcja:

Skarbiec

Typ:

Inne - inne

Miejscowość:

Hetény