Żona zbudowała ścianę (Zaczęła zaczynać)
Piosenka
Dwunastu murarzy wyruszyło, wyruszyło, ; Trzynasty murarz, Klemens. ; Zaczęli budować zamek potężnego Dewy, ; Co zbudowali do wieczora, zawaliło się rano. ; ; Zaczęli się spierać, dwunastu murarzy, ; Trzynasty murarz, Klemens: ; – Czyja żona przyjdzie pierwsza, ; Spalimy ją, wrzućmy ją do ognia. ; ; Zbierzemy popioły z obiecanego ciała, ; Wrzucimy wszystko do roztopionego wapna, ; Tak zbudujemy zamek potężnego Dewy; Z popiołów pięknej kobiety. ; ; Potem w nocy Klemens miał sen, ; Że studnia wybuchła na jej podwórzu. ; – Mój powóz, mój stangret, mój najdroższy stangret, ; Wyciągnij mój powóz, zaprzągnij konia. ; ; Kiedy zobaczył kamieniarza Klemensa, ; Zaczął się modlić: – Mój Boże, mój Boże, ; Niech pada deszcz, niech zepsuje się twój powóz, ; Niech zboczy z drogi, aby tu nie dotarł. ; ; Bóg jeszcze nie wysłuchał jego prośby, ; Ale jego droga żona nadchodzi bliżej. ; – Dzień dobry, dzień dobry, dwunastu kamieniarzy, ; Trzynasty kamieniarz Klemens. ; ; Witam cię po raz drugi i cię nie przyjmuję, ; Co tu się dzieje, powiesz mi. ; – Przyjmujemy, przyjmujemy cię, moja droga żono. ; ; Ustanowiliśmy wielkie prawo, musisz umrzeć, ; Moja droga żono. – Moje drogie słodkie dziecko, ; Co się z tobą stanie, twoja teściowa umrze... ; ; – Weź ją słabą, wrzuć ją do ognia, ; Wymieszaj popiół, który zebrałeś, na wapno, ; Z tego zbudujemy zamek potężnego Dewy, ; Z tego możemy uratować mury przed rozkładem. ; ; – Dobry wieczór, dobry wieczór, mój drogi ojcze, ; Gdzie była moja matka, dlaczego tak długo nie przychodziła? ; – Nie płacz, mój drogi synu, wróci wieczorem, ; A jeśli nie przyjdzie wieczorem, wróci rano. ; ; Przychodzi wieczorem, ale wciąż nie przychodzi, ; Przychodzi rano, ale wciąż nie przychodzi... ; – Powiedz mi, ojcze, gdzie była moja matka, ; Dlaczego tak długo nie przychodziła? ; ; – Moje drogie dziecko, nie mogę już tego znieść, ; Twoja matka już umarła, bo została spalona, ; A z jej prochów zamek potężnego Dewy; Już go odbudowaliśmy. ; ; – Bądź przeklęty, zamku potężnego Dewy, ; Niech słońce nadal jasno nad tobą świeci! ; Straciłem dla ciebie moją drogą żonę, ; Moje jedyne dziecko jest teraz sierotą.