Zielona Marci (Do tego czasu, zbierz mnie, mój Martinie)
Piosenka
Zbierz mnie, mój Martonie, ; Aż uprzędę mój puch. ; Jeśli do tego czasu nie umrze, ; Przywiążę inny do kołowrotka. ; ; Moje trzecie wrzeciono już się kręci, ; Moje serce czeka na twoje serce, ; Chodź, Marci, wbiję cię, ; Niestety, ale czekam na ciebie z czystym sercem. ; ; Trzymam moje zamknięte drzwi otwarte, ; Moja piękna gołąbko, wbiję cię, ; Zrobię krzesło, posadzę cię, ; Przygotuję łóżko, położę cię. ; Napijmy się, zjedzmy, jeśli jesteśmy najedzeni, ; Możemy jeszcze dobrze spać do rana. ; ; Widzę niebo ciemne jak chmura, ; Ciężka chmura grozi, ; Wiatr wieje jak z pistoletu, ; Drżę na iglicach. ; ; Zaprosiłem Marci do nieba, ; Żeby nie poszedł po broń, ; Lecz nie ugiął się pod moją prośbą, ; Sprawiał smutek memu sercu. ; ; Pozwól mi, mój piękny aniele, ; Nie działałam przez pomyłkę, ; Napadł na mnie wróg, ; Straciłam nadzieję. ; ; Kiedy szczęśliwie się pożegnał, ; Przyłożył swe usta do moich, ; Pocałował mnie po raz ostatni, ; Wsiadł na swego konia w ten sposób. ; Jego koń powracał trzy razy, ; Jak go nosił tu i tam, ; Może wyczuł naszą miłość, ; Nasz nieszczęśliwy przypadek. ; ; Jeśli Zöld Marci czuje się zagubiony, ; Śmierć chwyta i mnie: ; Ponieważ z nim nie ma życia; Teraz dla mnie jest tylko osąd.