Zamek Léva i zamek Dobó
Budynek, konstrukcja
Średniowieczna twierdza Léva znajduje się w śródmieściu Léva, z daleka jedynie skalny blok górnego zamku wyróżnia się spośród otaczających bloków osiedla. W miejscu dawnego drewnianego mostu zbudowanego po stronie południowej, długi kamienny most przecina obecnie miejsce szerokiej fosy, która niegdyś została zasypana. W 1558 roku István Dobó, bohater z Egeru, otrzymał Lévę i rozpoczął budowę renesansowego, wielopiętrowego pałacu wzdłuż południowego muru. W momencie ukończenia w 1571 roku, Dobó już gnił w niewoli w Bratysławie. Dziś między jego murami można zobaczyć Muzeum Barsi, z wystawą prezentującą przede wszystkim dziką przyrodę. Długi budynek otoczony jest bastionami armatnimi zbudowanymi w XVI wieku. Wśród nich południowo-zachodni mur obronny ma wieloramienny, załamany kształt, z doskonałymi stanowiskami strzeleckimi dla dział artyleryjskich, podczas gdy południowo-wschodni mur jest regularnym, starowłoskim typem, który później rozbudowano. Zachodnią stronę dziedzińca dolnego zamku zajmuje Dom Kapitana. Obok niego znajduje się północno-zachodni, wielopiętrowy bastion bramny, który został niedawno odrestaurowany. Niestety, drewniany most prowadzący z tego miejsca, będący charakterystyczną częścią dawnych części zamku, nie został odrestaurowany, a średniowieczne mokradła porastają obecnie wyschnięte krzaki. Dotarliśmy do północnego bastionu, z którego obrońcy mogli poddać niszczycielskiemu ogniowi armatniemu wroga, który chciał zbliżyć się do fosy. Ciekawostką jest, że włoski bastion, nadający się do ustawienia armat i odpowiadający ówczesnemu poziomowi techniki wojskowej, został zbudowany wokół okrągłej wieży z XV wieku. Pośrodku zamku Léva, na niskim klifie, wznosi się XIII-wieczny zamek górny. Jest to typowy przykład małych fortec budowanych w tamtym czasie, ponieważ składał się jedynie z wydłużonej, grubościennej starej wieży, zajmującej klifowe plateau o wymiarach 50 x 12 metrów, części pałacowej i otaczającego ją kamiennego muru. Ogromna, ziejąca dziura w murze starej wieży przypomina cesarskie bombardowanie z 1702 roku. Okrągła wieża przyciąga uwagę na wschód od odrestaurowanych murów górnego zamku. Mogła to być również jedna z zewnętrznych wież mniejszego zamku królewskiego z XV wieku, który został przekształcony w miejsce modlitwy („jam”) przez Turków, którzy na krótko zajęli Lévę w 1663 roku. Dziś odrestaurowane mury zamku Léva czekają na zwiedzających ciekawych historii, jako części jego krwawej przeszłości. -- Na południe od zamku Léva, miasto, zależne od właścicieli ziemskich, również było otoczone murami, po których nie zachował się do dziś żaden ślad. Historia: Pierwsza udokumentowana wzmianka o wsi, zamieszkanej przez służących mieszkańców zamku i pozostającej pod zarządem drewniano-ziemnego królewskiego zamku dworskiego Bars, pochodzi z 1156 roku i nosi nazwę „villa Leua”. Po zniszczeniu twierdzy Bars podczas najazdu Mongołów na kraj, na rozkaz króla Beli IV, wykorzystując dobrą obronność niewielkiego, skalistego szczytu wznoszącego się tutaj, powstał nowy ośrodek dworski, którego mury zbudowano z kamienia. Odtąd był to królewski ośrodek komitatu Bars. Wkrótce po jego wzniesieniu został wciągnięty w wydarzenia wojenne, więc w 1271 roku oblegały go wojska króla Czech Przemysła Ottokara II, ale obrońcy odparli ich atak. Po śmierci ostatniego króla z dynastii Arpadów, Endre III, wzmocnieni oligarchowie rozszerzyli swoje wpływy na rozległe regiony. Pan Máté z rodu Csáków, który rządził ze swoim ośrodkiem w Trenczynie, stopniowo podporządkował sobie kościół i majątki prywatne na północ od Dunaju. Według ówczesnych źródeł, zbrojni barona zajęli zamek Léva około 1312 roku. Należał on do niego do 1321 roku, kiedy to, po śmierci pana prowincji, Mikołaj, syn Amadé z rodu Gutkeled, zwolennik króla Karola Roberta Andegaweńskiego, najechał terytorium Csák ze swoimi wojskami i zajął twierdze Appony, Ugróc, Privigye i Bajmóc. Widząc te sukcesy, władca, Karol Robert, sam wyruszył na wojnę. 6 lipca 1321 roku wojska królewskie dotarły do zamku Léva. Tutaj Karol Robert, aby przekonać gubernatora Kistapolcsányi Gyula do swojej strony, podarował mu kopalnię srebra Bakabánya. Nie osiągnięto jednak porozumienia z ostrożnym burmistrzem, więc armia królewska kontynuowała marsz w kierunku Trenczyna, którego zamek został poddany przez obrońców w krwawym oblężeniu, a ostatecznie po zawarciu porozumienia. Po upadku serca imperium Csáka, garnizony pozostałych zamków również zrezygnowały ze swoich stanowisk. Teraz zamek Léva również poddał się przed powracającą armią królewską, a burmistrz Gyula Kistapolcsányi złożył przysięgę wierności Karolowi Robertowi. Monarcha przeniósł go na inny urząd i mianował Imre Becsei głową Lévy, a także królewskiej wyspy Bars. Zamek był miejscem tragicznego wydarzenia w 1330 roku, kiedy córka Feliciána Zácha, Sebe, która dokonała nieudanego zamachu na rodzinę królewską, została ścięta przez burmistrza Lévy, zgodnie z wyrokiem sądu nadzwyczajnego. Majątek zamkowy w Léva, podobnie jak wiele innych w kraju, zmienił właściciela po wstąpieniu na tron króla Zygmunta Luksemburskiego. W zamian za jego poparcie przeszedł on w posiadanie barona László, syna Piotra Sáróia. Syn nowego właściciela przyjął szlacheckie nazwisko Lévai Cseh. W latach 40. XV wieku zaprawieni w bojach husyci, którzy zajmowali centralne obszary Wyżyny, bezskutecznie ich atakowali; według zachowanego dokumentu, udało im się jedynie podpalić ich zabudowania, ale uzbrojeni ludzie rodziny odparli ich atak. Podczas wojny domowej po nieudanej bitwie z Turkami pod Mohaczem w 1526 roku, ród Lévai Cseh poparł austriackiego arcyksięcia Ferdynanda Habsburga, ówczesnego króla Węgier. Tak więc, baron Gábor wziął udział w oblężeniu Pesztu, który został zajęty przez Turków, w 1542 roku, podczas którego został śmiertelnie ranny. Aby chronić swojego jedynego syna, który był jeszcze nieletni, owdowiała Anna Thurzó wkrótce poślubiła szlachcica Menyhérta Balassę, którego król Ferdynand mianował wówczas naczelnikiem Bars. Wiosną 1544 roku Turcy z Ostrzyhomia pewnej nocy wspięli się po drabinach na gliniano-tynkowany mur palisadowy miasta Léva. Rozgromiwszy opornych, janczarzy i spahisi przypuścili szturm na bramę zamku. Na odgłos bitwy gospodarz Menyhért Balassa wyskoczył z łóżka, chwycił miecz i pospieszył do ganku bramnego. Turcy, którzy szarżowali w zwartych szeregach, zostali wycięci w pień przez salwy armatnie i karabinowe obrońców. W końcu atakujący zostali zmuszeni do odwrotu, popędzając zdobyte konie. Domy również zostały splądrowane, a następnie podpalone. Pan Balassa i jego żołnierze ścigali ich konno, ale widząc liczną armię Turków, dopadli ich dopiero w tylnej straży, a następnie zawrócili do Lévy. W międzyczasie jednak przybyły tu również wojska węgierskie z okolicznych zamków granicznych. Natknęli się na maszerujących Turków w dolinie w pobliżu miasteczka targowego Szalka. Dowodzeni przez kapitana Ferenca Nyáryego z Surányi Węgrzy przypuścili atak. W krwawej walce wręcz rozgromili tureckich szahików, którzy ostatecznie pozostawili drużynę janczarów w spokoju. Bronili się fanatycznie i prawie wszyscy polegli. Według ówczesnych źródeł w „bitwie pod Szalką” zginęło 500 Turków. Zamek Léva odegrał ważną rolę strategiczną w powoli rozwijającym się systemie królewskich zamków granicznych, a jego dowództwo zawsze było pod wodzą znanych panów. Na przykład w 1546 roku István Dobó pojawił się na krótko w wiadomościach, skąd w 1548 roku przeniósł się do zamku w Egerze. Balassa Menyhért, wódz Bars, jako typowy pan swojej epoki, próbował wykorzystać chaotyczne warunki do wzbogacenia się, więc regularnie rabował i plądrował majątek mniejszych właścicieli ziemskich w okolicy. Na prośbę wielu skarżących król Ferdynand Habsburg w końcu zdecydował się aresztować rycerza-rozbójnika. W tym samym czasie podjęto również działania przeciwko kapitanowi rozbójników Mátyásowi Basó, który władał Tiszolc i Murány. Latem 1549 roku, kapitan-generał krajowy Nikolaus Salm, na rozkaz królewski, oblegał i zdobył zamki pana Balassy w Léva, Sitnya i Csábrág. Rycerz-rozbójnik nie bronił osobiście żadnej z twierdz, ale uciekł do swoich posiadłości w Transylwanii. Zarządca zamku, Tamás Dacsó, poddał Lévę wojskom królewskim dopiero po długiej obronie. Léva, wraz z należącymi do niej wsiami pańszczyźnianymi, została zwrócona prawowitemu właścicielowi, Jánosowi Cseh Lévai, który w międzyczasie osiągnął pełnoletność. Szlachcic zmarł później, nie zostawiając męskiego potomka, więc dwór Léva powrócił pod zarząd Izby Królewskiej. Zamek graniczny w Ostrzyhomiu, zagrożony przez Turków, był dowodzony przez znakomitych kapitanów, takich jak Imre Telekessy, a następnie György Thury. Według listy najemników z 1554 roku jego straż składała się z 400 huzarów i 200 hajdús. Rosnące zagrożenie ze strony Turków wymagało przebudowy zamku granicznego w Lévie tak, aby nadawał się do prowadzenia wojny z armatami, dlatego wzniesiono starowłoskie bastiony, aby pomieścić sprzęt artyleryjski, który utworzono w narożnikach zewnętrznego zamku zbudowanego dla dużej straży. W 1558 roku król Ferdynand Habsburg, jako rekompensatę za niewolę w Siedmiogrodzie, nadał baronowi Istvánowi Dobó z Ruzki posiadłości zamkowe Léva i Végles, a ponadto miasta targowe Telkibánya i Gönc w zamian za zastaw w wysokości 7 tysięcy złota. Aby zrekompensować zagarnięte przez Dobó posiadłości w Siedmiogrodzie, władca zapewnił sobie również trzydziestą cło Senc, sięgające początkowo 30 tysięcy złota. Pan, jako kapitan zamku w Léva, został mianowany naczelnikiem komitatu Bars. Nowy właściciel rozpoczął zakrojone na szeroką skalę prace budowlane w zamku w Léva. Rozpoczęto budowę pałacu w stylu renesansowym w południowej części zamku przedzamcza, obok bramy. W 1568 roku Dobó został aresztowany w Wiedniu pod sfabrykowanymi zarzutami, ale nie pozostał długo w więzieniu, gdyż z pomocą swoich służących, ubranych w chłopskie stroje, uciekł i wszedł do dobrze ufortyfikowanego zamku Léva. Na dworze wiedeńskim rozeszła się wieść, że István Dobó, János Balassa i inni węgierscy możnowładcy pragną obalić Habsburgów i uczynić Zygmunta Janos, wspieranego przez Turków władcę Siedmiogrodu, królem Węgier. W następnym roku, gdy Dobó i Balassa pojawili się na sejmie w Bratysławie, strażnicy aresztowali ich na rozkaz cesarza i króla Maksymiliana Habsburga. Dobó i Balassa byli przetrzymywani w oddzielnych pomieszczeniach zamku bratysławskiego, nie w więzieniu, lecz w skrzydle pałacowym. Ich służba mogła swobodnie wchodzić i wychodzić, jedzenia było pod dostatkiem, ale wino – jak ujął to Dobó – było „gorsze”. Często sprawdzali swoje pokoje, aby upewnić się, że nie mają przy sobie rzeczy, które mogłyby posłużyć do ucieczki. W tym czasie zamkiem Léva w majątku Dobó zarządzał László Zeleméry, bratanek uwięzionego barona. Balassa uciekł z niewoli wiosną 1570 roku, ale chory i cierpiący na dnę moczanową István Dobó nie mógł podjąć się tak ryzykownej ucieczki; przez rok po tym incydencie nawet jego żonie nie pozwolono się z nim zobaczyć. Ponieważ János Zsigmond, pan Siedmiogrodu, zmarł później, sfabrykowane oskarżenia stały się nieaktualne i ostatecznie w kwietniu 1572 roku droga do wolności została otwarta dla Dobó. Udał się do swojego zamku Szerednyei, gdzie bohater spod Egeru w 1552 roku wkrótce zmarł. Jego ogromny majątek, w tym Zamek Léva, odziedziczył jego syn Ferenc Dobó, który zmarł w październiku 1572 roku. W latach 1602-1602 piastował stanowisko wodza Bars. Oczywiście mniejsze i większe najazdy tureckie stale zagrażały mieszkańcom okolicznych wsi pańszczyźnianych, ale w 1578 roku sama twierdza graniczna została zaatakowana przez wojska pogańskie. Jednak garnizon skutecznie odparł ich atak. Po śmierci Ferenca Dobó z Ruzki w 1602 roku bez pozostawienia potomków, wszystkie jego majątki powróciły pod zarząd Izby Wiedeńskiej. XVII wiek był pełen kampanii przeciwko tyranii habsburskiego domu cesarskiego, więc w 1605 roku węgierskie twierdze graniczne otworzyły swoje bramy dla wojsk hajdú żołnierzy Istvána Bocskaia, a w 1619 roku dla wojsk siedmiogrodzkiego księcia Gábora Bethlena. Chociaż Turcy często pojawiali się w tym regionie, rozwój osadnictwa rozpoczął się również w względnym bezpieczeństwie królewskiej twierdzy granicznej. Organizacja jarmarków i cotygodniowych targów, a także cechy rzemieślnicze nadały Lévie status miasta targowego otoczonego palisadami. W 1640 roku król Ferdynand III Habsburg nadał majątek zamkowy László Csákyemu, kapitanowi zamku. Csáky zlecił inżynierowi wojskowemu oszacowanie kosztów naprawy fortyfikacji, które miały wynieść 58 tysięcy forintów w złocie. Z tego okresu pochodzi wyrażenie „słoma Csákyego”. W listopadzie 1645 roku liczna armia tureckiej kawalerii i piechoty zaatakowała miasto Léva, aby je splądrować, ale z powodu zaciekłego oporu została ostatecznie zmuszona do odwrotu. Po 1660 roku majątek zamkowy Léva został nabyty przez rodzinę Esterházy, która była niezachwianie lojalna wobec Habsburgów. Przełomowe dni nadeszły jesienią 1663 roku, kiedy wojska tureckiego Wielkiego Dowódcy Köprülü, po zdobyciu strategicznie ważnego Érsekújváru, kolejno zajmowały królewskie twierdze graniczne w tym rejonie, takie jak Nyitra i Nógrád. 2 listopada kapitan Gáspár Bartakovich z Lévy przekazał powierzoną mu twierdzę wojskom tureckim, które pojawiły się przed murami, nie oddając ani jednego strzału. Prawosławni, którzy podporządkowali sobie rozległe obszary Wyżyny, ustanowili w Lévie obszar podatkowy, sandżak. Latem następnego roku, w bitwie stoczonej pod Lévą, generał Souches pokonał armię paszy z Érsekújváru, a następnie zajął zamek. Według raportu z bitwy sporządzonego przez dowódcę cesarskiego, niewielka liczba węgierskich rycerzy służących pod jego dowództwem dobrze sobie radziła. W tej krwawej bitwie zginął również baron István Koháry Starszy, wódz Hontu. Podczas powstań Kuruców w 1682 roku, miasto zostało na krótko zajęte przez jeźdźców Imre Thököly'ego. Według ówczesnych źródeł, ogromny pożar zniszczył miasteczko targowe w 1696 roku, co spowodowało również uszkodzenia zamku granicznego Léva, ale rozkaz jego wysadzenia wydany przez cesarza i króla Leopolda Habsburga w 1702 roku był poważniejszy. W tym czasie saperzy wojskowi uszkodzili jego mury prochem strzelniczym w kilku miejscach, ale miasto nadal pozostawało w stosunkowo dobrym stanie obronnym. Swoją ostatnią rolę militarną miasto odegrało podczas wojny o niepodległość prowadzonej przez Franciszka II Rakoczego, kiedy to jesienią 1703 roku, po krótkim oblężeniu, zostało zajęte przez jeźdźców László Ocskaya. Zwycięski wódz Kuruców odbył w mieście ślub z Iloną Tiszą. W następnym miesiącu cesarski generał Schlick zaskoczył powstańców obozujących w Lévie 7200 najemnikami i 12 armatami, którzy zostali rozgromieni przez zaprawionych w bojach najemników. Dopiero po zwycięskiej bitwie pod Zwoleniem żołnierze Kuruców mogli ponownie zająć Lévę, która odtąd była uważana za spokojne zaplecze dla powstańców najeżdżających zachodnią granicę. W 1705 roku w mieście zebrał się najważniejszy organ powstania – Rada Dworska. W październiku 1708 roku cesarski feldmarszałek Heister wyruszył, by zdobyć ważne gospodarczo miasta górnicze po nieudanym oblężeniu Érsekújváru. Powstańcy Kuruców, wycofując się przed przeważającymi siłami (na rozkaz generała Vaka Bottyána?), podpalili zamek Léva, który nie odgrywał już żadnej roli militarnej. Choć jego umocnienia obronne leżały w ruinie, jego budynki były nadal zamieszkane i użytkowane. Eksperci ds. ochrony zabytków przeprowadzili wykopaliska i odrestaurowali fortyfikacje zamku Léva w latach 70. XX wieku. Chociaż górny zamek z XIII wieku nie jest dostępny dla zwiedzających (dane z 2001 roku), w Pałacu Dobó mieści się wystawa Muzeum Barsi.