Tygodnie wspomnień z I wojny światowej
Inne - inne
Liczne wystawy i publikacje upamiętniły lata 1914–1918. „Zanim liście opadną, nasi żołnierze będą w domu!” – tak cesarz Niemiec Wilhelm II wysłał swoich żołnierzy na I wojnę światową, jak ją wówczas nazywano: „Wielką Wojnę”. Nie tylko on, ale prawdopodobnie wszystkie uczestniczące w niej państwa wierzyły, że działania zakończą się za sześć miesięcy, ale konflikt, który wybuchł we wrześniu 1914 roku, przerodził się w czteroletnią krwawą walkę i pochłonął śmierć ponad piętnastu milionów ludzi na trzech kontynentach. Mieszkańcy wsi Hetény również odczuli skutki wojny. Wielu mężczyzn zaciągnęło się do wojska, informując rodziny o swoim miejscu pobytu i wydarzeniach wojennych w listach. Zgromadziliśmy kilka takich fotografii, listów i pocztówek. Stworzyliśmy naszą pracę na podstawie dokumentów z pola bitwy Andrása Kocsisa – jego wpisów w dzienniku, odkrytych notatek Ernő Zajosa, wierszy Istvána Pécziego napisanych podczas I wojny światowej, wspomnień jego prawnuków i oryginalnych dokumentów fotograficznych. ; András Kocsis urodził się 27 grudnia 1877 roku w domu przy ulicy Fő w Hetény. Jego rodzice zmarli wcześnie, więc wychowywała go Sára Udvaros, bezdzietna kobieta, która mieszkała w ich podwórku. Ukończył sześć szkół podstawowych i raz uczęszczał do szkoły powtarzanej. Ożenił się w 1902 roku. Jego żona Julianna Berényi miała wtedy 18 lat. Mieli 3 dzieci: Klárę w 1905 roku, Andrása w 1911 roku i Miklósa w 1919 roku. ; Ich córka Klára wyszła za Balázsa Hencza w 1925 r. i zmarła w 1945 r. trafiona rosyjską kulą. Ich syn Miklós zginął na froncie rosyjskim 22 lutego 1944 r. Ich syn András zmarł w 1989 r., to od jego rodziny otrzymaliśmy wspomnienia naszego pradziadka. ; Rodzina Kocsisów była jedną z bogatszych rodzin. Mieli 10 akrów katastralnych ziemi: w Székhát, nad Szőlök, Öregtag, Alsóhossú, Faluhely, Zsitvapart, Homoktagi, Kertekaljá, Vaskapu, Zsellértag, Középdűlő, Szőlőláb i Koczkás. Posiadali także obszar leśny, z którego za pozwoleniem mogli wycinać drzewa. Zimą wujek András grał poważnie na cytrze, a jego żona robiła robótki ręczne. ; Kiedy wybuchła wieść o wybuchu wojny, András Kocsis również się zaciągnął. 2 sierpnia 1914 r. udał się do Taty, ale w tym czasie było tam dużo ludzi i został odesłany do domu. Udała mu się druga rekrutacja. 24 sierpnia był już w Tacie, a stamtąd został zabrany na serbskie pole bitwy. Walczył do listopada, kiedy zachorował na tyfus. Był hospitalizowany w Zavidovici, stamtąd przeniesiony do Zagrzebia, a następnie do szpitala w Veszprém. Uznano go za wyleczonego 20 grudnia. Pozostał jako pielęgniarz w Szpitalu Rezerwowym Seminarium do 18 stycznia 1916 r. Opisał tam również swoje doświadczenia pielęgniarskie w swoim dzienniku. ; Uważa pranie za ważne, nawet w czasie wojny. Szczególnie ważne jest, aby żołnierze myli się od stóp do głów co najmniej raz w miesiącu, ponieważ, jak pisze: „…aby zmyć pot pod ciepłym, zimowym ubraniem, bo tam właśnie rozwijają się najgroźniejsze zarazki. Gdy człowiek pracuje, wilgoć wydostaje się na zewnątrz, a ciepłe ubranie blokuje dopływ powietrza, ale wraca do organizmu i z tego powstają tak zwane pałeczki, z których wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że to one są przyczyną ich problemów”. W tej części autor omawia konkretnie mycie stóp, które należy wykonywać co tydzień, co najmniej dwa razy w tygodniu. Mycie stóp sprawia, że stają się one lekkie i szybkie, poprawia krążenie krwi, poprawia ich ruchomość, zapobiegając w ten sposób otarciom i bólom głowy. To sedno pielęgnacji ciała. Można powiedzieć, że istota utrzymania zdrowia, której podstawą jest higiena, została rozpoznana 100 lat temu. Przestrzeganie tych wskazówek może również pomóc w zapobieganiu tyfusowi. Tyfus to choroba zakaźna przenoszona przez pasożyta komórkowego, który żyje we wszach odzieżowych. Patogen jest bardzo wrażliwy na ciepło i różne substancje chemiczne, dlatego ważne jest, aby dbać o czystość ubrań. ; Zaleca również leki do leczenia tej choroby. Na tyfus zaleca się lek Piramidon. W szczególności wymienia półpasiec i półpasiec. Półpasiec jest najczęstszą chorobą układu mięśniowo-szkieletowego. Ból ten łagodzi się poprzez ruch stawu. Bolące miejsce należy nacierać spirytusem kamforowym, a krew zawsze należy nacierać w kierunku tułowia. Lek nazywa się Ligniment Valabit. Znalazłem jego obecną postać – kilka rodzajów balsamu do nacierania, które są wytwarzane według starej, sprawdzonej receptury i są rzeczywiście stosowane w leczeniu bólu mięśni, rzekomo zawierającego ekstrakt z alg islandzkich. Na biegunkę krople Opirim i ciepła cegła na brzuch, która jest bardzo dobra na skurcze brzucha. Okład jako lekarstwo ma wielowiekowe tradycje, ale obecnie jest uważany za staromodną metodę, chociaż może być skutecznym środkiem wspomagającym leczenie wielu objawów wielu chorób, a także doskonale sprawdza się w łagodzeniu skurczów. ; W dalszej części swojego dziennika omawia zdrowe odżywianie – można się nasycić raz dziennie, ale przed pójściem spać należy pić tylko pustą herbatę – bez rumu, ponieważ naprawdę rozluźnia żołądek. Radzi również ludziom, aby byli umiarkowani w paleniu, ale palenie jest dozwolone tylko po jedzeniu, ponieważ wspomaga trawienie. ; Po pracy jako pielęgniarz szpitalny, ponownie udał się na pole bitwy. Najpierw został wysłany do Bratysławy do oddziału zbiorczego wszystkich oddziałów strażniczych, następnie do Ostrzyhomia. Tu pracował w izbie chorych w obozie jenieckim. 5 lipca 1916 r. udał się do Boszniai Zelicsé – niedaleko Tucsepi, następnie do Begov Honba, a następnie do Granicy. Wśród jego wierszy znalazłem dwa, w których wspomina miejsce, w którym służył: „Nad brzegami Trebenytsia noc jest gadatliwa, inne ptaki chodzą, latają wszędzie...” i „Nad brzegami Driny noc jest gadatliwa, z bystrym wiatrem, który przechodzi przez pola bitew...” Rzeka Drina znajduje się w Czarnogórze, Bośni i Hercegowinie oraz Serbii i jest najdłuższym dopływem Sawy. W wierszu opisuje, ilu jego dobrych przyjaciół zginęło na polu bitwy, których pamięta. ; Jego przyjaciółmi byli: Antal Dömötör, z komitatu Győr, wieś Pázmánd, István Kuruc, mistrz szewstwa z Esztergom, János Ertli, mieszkaniec Tata, i József Bódi, którego dokładny adres nawet znamy: József mieszkał przy ulicy Komáromi 74 w Tata. ; Pośród całego cierpienia napisał w swoim dzienniku, że prosił Boga o szybką śmierć, aby położył kres powolnemu cierpieniu. András Kocsis miał szczęście, że wrócił do domu z wojny, ale nie cieszył się długo pokojem, zmarł w 1949 roku, a jego żona Julianna w 1951 roku. ; Dezső Csintalan wysłał wiadomość do swojej matki w czerwcu 1917 roku. Został ranny na froncie włoskim, jedno z jego uszu zostało oderwane i trafił do szpitala wojskowego. Napisał do domu podczas rekonwalescencji. Otrzymaliśmy pocztówkę od jego prawnuka. ; Prawnuk Lajosa Pécziego również pomógł nam ze zdjęciem. Jego pradziadek również walczył na froncie włoskim, ale w przeciwieństwie do Dezső Csintalana, zginął tam śmiercią bohatera. István Péczi był medykiem na froncie włoskim. Wrócił do domu w 1918 roku na 14 dni i wtedy przywiózł ze sobą swój tomik poezji. Nie zabrał go z powrotem, bo myślał, że wojna wkrótce się skończy. Tak się stało, ale niestety nie doczekał końca. Granat rozerwał tomik na strzępy. Jego towarzysze broni opowiedzieli o tym rodzinie, a później złożyli zeznania, aby rodzina mogła otrzymać odszkodowanie dla wdowy. ; Zachowując te wspomnienia, upamiętniamy bohaterów poległych w I wojnie światowej.