Wieża św. Urbana
Budynek, konstrukcja
W 1556 roku ogromny pożar zniszczył miasto, w którym miasto niemal całkowicie spłonęło wraz z kościołami i budynkami. Dzwon katedralny również stopił się w pożarze. Rok później miasto postanowiło odlać nowy dzwon z roztopionej rudy na pamiątkę tragedii i nazwało go na cześć patrona winiarzy, świętego Urbana. Jednak nie było wieży, na której można by go zawiesić, a później pojawiły się również wątpliwości, czy wieża katedralna będzie w stanie utrzymać ciężar 72-funtowego dzwonu. Gábor Bethlen był ostatecznie tym, który zbudował Wieżę Urbana w 1628 roku, na miejscu starej Czerwonej Wieży (Rubra Turris) i umieścił w niej dzwon o tej samej nazwie. ; A dzwon informował miasto o uporczywych faktach życia przez 450 lat. „To miasto żyło, umierało i walczyło przy twoim dźwięku przez wieki, gdy w duszach panował zamęt, a u bram stał wróg… Dzwon dzwoni, jakby zbliżała się trudna godzina, gdy nowy świat rodzi się we krwi, cierpieniu i krzyku” (Márai); Arkady u stóp Wieży św. Orbána zbudowano w 1912 roku, aż do kolejnej tragedii: w grudniu 1966 roku wybuchła stacja transformatorowa w wieży, a wieża ponownie spłonęła. Wtedy to pod tynkiem, który biegnie w kółko pod górnym gzymsem, znaleziono widoczne do dziś sgraffito z czasów renesansu. Tym razem dzwon nie topi się, lecz rozpada. Fragmenty oryginalnego starego dzwonu są następnie sklejane i teraz są wystawione przed wieżą. W 1999 roku wykonano dokładną kopię Dzwonu Orbána, który od tamtej pory rozbrzmiewa w każde południe. W murze wieży (na parterze) można zobaczyć głównie średniowieczne nagrobki, które zostały usunięte podczas odbudowy katedry i były tu wystawione. Obecnie w budynku mieści się panoptikon. Znajdują się tu figury woskowe Rakoczego, króla Macieja, Gabora Bethlena i Katarzyny Brandenburskiej, a także wielu innych osobistości.