Kapela Chłopska Kulcsod (Kompania Cygańska)
Inne - inne
Węgierskie pieśni należą do naszych dawnych „skarbów”. Od wieków wyrażamy nimi radość, smutek i uczucia sobie i innym. Każdy Węgier ma ulubioną pieśń, którą może śpiewać w towarzystwie, a nawet w samotności. Być może właśnie wtedy, gdy jest w konflikcie lub gniewie na cały świat, albo gdy pragnie objąć wszystkich wokół z radością. Węgierska pieśń to jeden z najcenniejszych i najcenniejszych skarbów, prastare dziedzictwo kultury naszego narodu. Łączy nas z naszymi przodkami, zmarłymi bliskimi, którzy wieki temu, a nawet niedawno, nucili i śpiewali te same melodie w swoich domach. Z naszymi drogimi dziadkami i babciami, którzy z miłością przekazywali swoje ulubione melodie wnukom. Mamy nadzieję, że będą one nadal przekazywane w ten sposób – z ust do ust – kolejnym pokoleniom. Bo radość i śpiew to zawsze wzruszające doświadczenie. A osoba, która śpiewa, ma „wolną duszę”. W mojej rodzinnej wiosce Kulcsodon, według opowieści tych, którzy wciąż pamiętają, zawsze byli ludzie kochający muzykę, taniec i zabawę. Bardziej utalentowani uczyli się gry na instrumentach z własnej woli, najpierw dla własnej przyjemności, a później dla rozrywki innych. To być może ostatnia okazja, by upamiętnić powstanie i długoletnią działalność cygańskiego zespołu Kulcsodon. W rzeczywistości jest to nostalgia za młodością, za rodzinną wioską, za dawnymi zwyczajami i uznanie nieubłaganego upływu czasu. László Bölcskei i Sándor Gaál, inżynier, byli członkami zespołu, który dawał ludziom żyjącym w tamtych czasach tyle radości, szczęścia, miłych doświadczeń i wspomnień. Udało mi się spisać tę historię głównie dzięki ich opowieściom, ale pomogli mi członkowie rodziny, przyjaciele, mieszkańcy wsi i przedstawiciele ówczesnej młodzieży, którzy jeszcze żyli. Bo oni również bardzo ciepło wspominają ten czas i bardzo, bardzo kochają węgierskie piosenki. Ponieważ te pieśni są wokół nas, jednoczą nas, tworzą jedność między nami, którzy w przeciwnym razie moglibyśmy się zgodzić w tak niewielu sprawach. Ci zacni ludzie, o których będzie mowa dalej, pozostawili nam nieśmiertelne dzieło.