Tablice pamiątkowe dobroczyńców kościoła Sajógömör
Statua, pomnik, tablica pamiątkowa
Trzy tablice pamiątkowe: ; - Mártonowi L. Koncz, dobroczyńcy błogosławionej pamięci, jako znak wiecznej wdzięczności Kościoła Ewangelickiego Sajó Gömöra, w 1936 r.; -Dobroczyńcy naszego kościoła i szkoły: Miklós i József Szent-Iványi 100 000 forintów na szkołę cywilną, György Mikola, budowniczy kościoła, pastor i lekarz, Lajos Bogár, nauczyciel, twórca kultury wsi; - Dobroczyńcy naszego kościoła: Duży dzwon o wartości 24 000 koron, który został zabrany na cele wojskowe podczas II wojny światowej, został podarowany kościołowi przez Mártona Deákpála, środkowy dzwon przez Cs. András Csala, o wartości 14 000 koron, i mały dzwonek autorstwa Pétera Adorjána, o wartości 3 000 koron. ; Szent-Ivány Miklós założył w 1884 roku słynną ewangelicką szkołę dla chłopców w Sajógömör, korzystając z własnego majątku jako mecenas. ; Mikola György, był pastorem filialnym i apostołem w Sajó-Gömör, gdzie zmarł w 1900 roku, w 55. roku swojej działalności, w wieku 84 lat. ; Jego dzieło: Gyászbeszéd, które zostało wygłoszone przez zgromadzenie okręgu kościelnego w Rozsnyó 31 maja 1871 roku podczas nabożeństwa żałobnego odprawionego w kościele ewangelickim. Rozsnyó, 1871. ; Wspomnienie Lajosa Bogára: ; 26 lutego wielcy i mali mieszkańcy wsi Sajógömör, wierni Kościoła Ewangelickiego Sajógömör, smutna armia przyjaciół i towarzyszy zebrali się wokół trumny wybitnego obrońcy oświaty publicznej, niestrudzonego bojownika o kulturę węgierską. ; Był wiernym nauczycielem swojego kościoła i wsi przez pół wieku, zmarł w wieku 73 lat, po czterech latach emerytury, po krótkim, ale bolesnym cierpieniu. ; Bylibyśmy niewdzięczni, gdybyśmy pominęli jego pamięć bez śladu w tym piśmie, które, stojąc na służbie węgierskiej oświaty publicznej i kultury, zawsze oddaje hołd dniówkowym robotnikom narodu. ; Pestalozzi napisał te słowa na grobie wielkiego wychowawcy, którego wdzięczne potomstwo: „Człowieku, chrześcijaninie, obywatelu, wszystko innym, nic sobie, w imię honoru”. Widziałem światło tych słów padające na trumnę Lajosa Bogára. Był człowiekiem pełnym dobroci, prawda słów poety, że „kto kocha kwiaty, nie może być złym człowiekiem”, potwierdziła się w nim. Był człowiekiem, który dostrzegał człowieka w bliźnim i cenił go. Był człowiekiem, człowiekiem trudzącym się, pracującym, wychowanym przez życie, przez wielkiego nauczyciela, człowiekiem ofiarnym i właśnie dlatego „wielkim” w szarym pyle. Był chrześcijaninem, który uczynił z tych słów swoją życiową zasadę: „módl się i pracuj”. Praca, do której powołał go Bóg, była najpiękniejsza i najbardziej ciernista. Rozrzucił hojny skarb swojej duszy po świecie z książęcą hojnością, a sam pozostał żebrakiem. A jednak z jakim oddaniem! I z jakim entuzjazmem wykonywał dzieło wychowania, którego świadectwem są trzy pokolenia, które wychował. Jego kościół i wieś uznały go za swojego zmarłego i pochowały jego ciało w kościele. Przy jego grobie, w imieniu szkoły cywilnej: Sámuel Bencze, dyrektor szkoły cywilnej, w imieniu wsi: Pál Németh, sędzia, w imieniu węgierskiego stowarzyszenia nauczycieli; Lengyel Tomoljai, nauczyciel, w imieniu swojego kościoła: János Márton, drugi superintendent, wygłosił słowa pożegnania. ; „Nie umarł ten, kto wydaje miliony; On żył swoim bogatym skarbem, choć jego dni mijają; Lecz pozbywając się tego, co w nim ziemskie. To przekształca się w ideę dającą życie”. ; Aladár Egyed, pastor ewangelicki. ; Sajógömör, luty 1922 r.