Tablica pamiątkowa bitwy pod Trenczynem

Tablica pamiątkowa bitwy pod Trenczynem

Statua, pomnik, tablica pamiątkowa

Zgodnie ze strategicznym zamysłem księcia Franciszka II Rakoczego, w 1708 roku chciał on nawiązać bezpośrednią współpracę z zakonami śląskimi, niezadowolonymi z polityki rządu Habsburgów. Operacja wojenna, która miała być przeprowadzona w kierunku Śląska, miała z jednej strony odciążyć terytoria węgierskie, które były już mocno wyczerpane jako teatr działań wojennych, a z drugiej strony otworzyć korytarz dla pruskiego następcy tronu, który po detronizacji Ónoda w poprzednim roku nie wahał się nominować siebie na wakujący tron węgierski. ; Pierwsza faza operacji wojskowej, marsz do doliny Wagu z wybranymi wojskami zgromadzonymi w regionie Egeru, okazała się łatwym zadaniem. Nowo mianowany głównodowodzący sił cesarsko-królewskich rozmieszczonych na węgierskim teatrze działań wojennych, feldmarszałek hrabia Siegbert Heister, zebrał swoje siły w Győr, ponieważ chciał działać na regionie Wyżyny Balatońskiej. Nadal przebywał w regionie Rába mając tylko 4 piechoty i 1 pułk dragonów, gdy otrzymał wiadomość, że książę pojawił się po drugiej stronie Dunaju na czele silnej armii. Na razie nie ruszył się, ponieważ cesarsko-królewski generał porucznik baron Peter Joseph de Viard obozował wzdłuż granicy morawskiej z 4 pułkami pancernymi i 4 tysiącami nieregularnej lekkiej kawalerii. ; Rakoczy utrzymywał swój prawdziwy cel wojny w tajemnicy nawet przed wyższymi dowództwami wojskowymi. Wiedział, że z około 15 000 wojowników był lepszy zarówno od 6000-osobowego ugrupowania Viarda, jak i 7000-osobowego oddziału Heistera, ale nadal nie chciał angażować się w bitwę na terytorium Węgier. Jednak na radzie wojennej, która odbyła się w obozie Verbó w pobliżu Wagu, zdecydowana większość dowódców wojskowych Kuruców zagłosowała przeciwko księciu i za podjęciem działań. ; Tak więc 25 lipca hrabia wysłał około 7000 wyselekcjonowanej kawalerii pod dowództwem feldmarszałka Lőrinca Pekryego, aby otoczyć siły księcia Viarda zgromadzone w ufortyfikowanym obozie na obszarze między Szakolcą a Sztrazsnicą. Uzależnił on od pomyślnego wykonania ruchu wojskowego, że sam podąży za zgrupowaniem Pekryego z piechotą i innymi zatrzymanymi siłami. Heister, który przybył do Bratysławy ze swoimi oddziałami 26 lipca, dowiedziawszy się o marszu Kuruców, następnego dnia wyruszył do Szakolcy, aby w razie potrzeby udzielić wsparcia siłom Viarda. ; Rankiem 28 lipca Pekry wyruszył ze swoimi wojskami w szyku bojowym przeciwko obozowi cesarsko-królewskiemu, ale nie zaatakował. Wróg również zajął pozycję wyczekującą. Kiedy Pekry, który ostatecznie zrezygnował z pomysłu bitwy, zarządził odwrót późnym popołudniem, Viard, który również trzymał swoje wojska w gotowości do ataku, natychmiast nakazał swoim żołnierzom atak. Poświęciwszy straż tylną, Pekry kontynuował odwrót, aby nie ponieść porażki i znacznych strat wśród swoich wojsk, a tym samym nie zagrozić dalszym planom Rakoczego. ; Rakoczy zwrócił się następnie na południe i chciał maszerować ze swoją piechotą na Lipótvár, który wydawał się stosunkowo łatwy do zdobycia. Jednak jego dowódcy otrzymali informację o ostatecznym wyczerpaniu gwardii cesarsko-królewskiej uwięzionej w zamku Trenczyn, położonym nieco dalej na północ od obozu. Dlatego też, z wyjątkiem generała Ádáma Vaya, jedynego, który poparł plan Rakoczego, marszałka dworu, wszyscy zaakceptowali argument mistrza dworu Györgya Ottlyka, zgodnie z którym należało wyruszyć, aby zdobyć zamek Trenczyn, zanim znaczne zapasy, zwłaszcza zapasy żywności, które podobno były już w drodze, mogły tam dotrzeć. Książę ponownie się poddał. ; Generał János Bottyán otrzymał rozkaz pozostania ze swoimi oddziałami wzdłuż Wagu na poprzednim wzniesieniu. Kapitan László Ocskay miał zająć pozycję obserwacyjną ze swoją kawalerią za Małymi Karpatami, a później zapewnić połączenie między masą wojsk wycofujących się w kierunku Trenczyna a pozostałą grupą Bottyána. Francuski brygadier La Mothe, który walczył w szeregach armii Kuruców, otrzymał zadanie umocnienia brodu w Trenczynie przy pomocy piechoty oddanej pod jego dowództwo, spalenia mostu i zwiadu odpowiedniego obozu. Ostatecznie nie udało mu się wykonać tych bardzo jasnych zadań, podając różne powody. ; 30 lipca większość piechoty przekroczyła most w Bánce na lewy brzeg Wagu i pomaszerowała do Luki. Kawaleria przekroczyła bród Csejte dopiero następnego dnia. Ze względów bezpieczeństwa Rakoczy wysłał kolumnę pociągów okrężną drogą przez Ólehotá, Bajná i Nagytapolcsány do Trenczyna. 31 lipca piechota również kontynuowała marsz i dotarła do Beckó. 1 sierpnia książę zarządził dzień odpoczynku dla całej armii. ; Podczas gdy Rakoczy maszerował ze swoimi wojskami do Trenczyna 2 sierpnia, około godziny 21 rozbił obóz po obu stronach traktu Bárátlehota, wydarzyło się coś po stronie wroga, co przesądziło o porażce całego przedsięwzięcia: 300-wozowa dostawa żywności wysłana przez Viarda z Magyarbród poprzedniego ranka dotarła do Trenczyna okrężną drogą. ; Również 2 sierpnia Heister wyruszył z Szakolca do Vágújhely, ponieważ otrzymał fałszywe informacje, że kawaleria Rakoczego maszeruje na północ. Po zapoznaniu się z rzeczywistą sytuacją w Vágújhely, wysłał generała kawalerii hrabiego Jánosa Pálffy'ego (późniejszego słynnego cesarsko-królewskiego feldmarszałka) na rozpoznanie wroga. W nocy 3 sierpnia sam Heister przeprawił się z większością swojej grupy i podążył za oddziałami Pálffy'ego. Węgierski dowódca w służbie Wiednia natknął się na oddział obserwacyjny kapitana Orbána Czeldera w wąwozie Vöröshegy, który wycofał się przed przeważającymi siłami aż do obozu Kuruców i zameldował o zbliżaniu się wroga. Była wtedy godzina 7 rano. Książę Kuruców natychmiast wydał rozkaz alarmowania swojej armii i podjął kroki, aby natychmiast ustawić się w szyku bojowym. Zwrócony na północ, ustawił swoje wojska w długiej linii na zboczu wzgórza nad Túrną, Hamri i Szoblakó. Po tym, jak prawie wszystkie jego wcześniej rozdzielone siły dotarły już do obozu, prawie 15 000 ludzi było pod bronią, połowa piechoty, połowa kawalerii i 14 armat. Utworzenie szyku bojowego było trudne, więc hrabia Rakoczy powierzył rozmieszczenie prawego skrzydła w rejonie Hamri i Szoblakó generałowi-generałowi Miklósowi Bercsényiemu, gubernatorowi książęcemu, podczas gdy sam starał się o prawidłowe rozmieszczenie lewego skrzydła w rejonie Túrna i Barátlehota. ; Mniejszą część piechoty rozmieścił na zboczu nad Túrną, a za nią umieścił zagraniczną kawalerię pod dowództwem francuskiego brygadiera Charriére. Większość piechoty ustawiła się na wiejskiej drodze na płaskim terenie między Barátlehota i Hamri. Powyżej armaty zostały ustawione na pozycjach ogniowych pod osłoną najlepszych, gotowych do walki, regularnych pułków kawalerii. Kawaleria polowa stacjonowała na obszarze między Hamri i Szoblakó, również na płaskim terenie. Na zboczu powyżej książę miał Pułk Karabinów Bercsényi i swój własny pułk pałacowy stacjonujący jako odwód. Teren był wszędzie mocno pagórkowaty, rowy, wąwozy i jary utrudniały poruszanie się. ; Heister niespodziewanie dostrzegł armię Konfederacji Kuruckiej ustawioną w szyku bojowym ze szczytu Szedlicsna. Był bardzo zaskoczony, ponieważ do tej pory myślał, że to tylko kawaleria naciera. Dlatego utworzył swoją 5200-osobową grupę z 8 pułków kawalerii cesarsko-królewskiej. W każdym razie, wyczuwając gotowość bojową wroga, natychmiast uformował swoje formacje w szyk bojowy i poprowadził je w dwóch liniach co 300 kroków. Awangarda dowodzona przez Pálffy'ego znajdowała się w Túrnie, podczas gdy główna część maszerowała na wysokości Hamri, pozostając poza zasięgiem, około 1000-1200 kroków od linii Kuruców. ; Heister ocenił sytuację w ten sposób, że przeważające siły Rakoczego zajęły tak silną pozycję, że rozpoczęcie ataku było niemożliwe. Jednocześnie uważał również odwrót w kierunku Vörös-hegy za niebezpieczny. Dlatego zdecydował się kontynuować zwodniczy marsz w kierunku Trenczyna. Ten kontrmarsz wydawał się bezpieczny nawet dla kawalerii w dolinie, którą stosunkowo łatwo było przejść. ; Kontrmarsz cesarsko-królewskiej kawalerii zaskoczył dowództwo Kuruców. Rakoczy początkowo sądził, że jego lewe skrzydło jest w niebezpieczeństwie okrążenia, więc wysłał tam 3 dodatkowe bataliony piechoty jako posiłki. ; Zamiast jednak zaatakować, grupa Heistera wycofała się przed linię frontu Kuruców na wysokość Túrny, a następnie kontynuowała marsz w kierunku Trenczyna, wykonując niespodziewany zwrot w lewo. Był to manewr niezwykle niebezpieczny, ponieważ ruch przed linią frontu wroga, a także nieoczekiwany rozwój boczny, dawały wrogowi okazję do ataku. Decyzja cesarsko-królewskiego dowódcy była szczególnie śmiała ze względu na nieuniknione chwilowe zakłócenia podczas zwrotu. Rakoczy przegapił jednak sprzyjający moment, zbyt późno dostrzegając okazję do ataku. Wierzył wówczas, że kawaleria polowa jego prawego skrzydła może oskrzydlić nacierającego wroga, wykonując ćwierć obrotu, podczas gdy piechota lewego skrzydła, schodząca do Turni, może zapewnić odpowiednie wsparcie dla tego ataku. Piekry, który dowodził prawym skrzydłem, otrzymał odpowiedni rozkaz od księcia i natychmiast ruszył swoją kawalerią. Teren był jednak bagnisty, strumień w dwóch miejscach rozszerzał się w jezioro, a tylko jeden wał prowadził w poprzek, a nawet on był tak wąski, że jeźdźcy mogli go przekraczać tylko pojedynczo. Feldmarszałek Kuruców właśnie przekroczył wał, gdy jego podwładny, generał brygady István Ebeczky, ostrzegł go, że książę wydał rozkaz, nie znając terenu, i że ruch kawalerii w tym miejscu może być niezwykle niebezpieczny. Pekry postanowił wtedy, nieoczekiwanie i lekkomyślnie, porzucić otrzymany rozkaz, zatrzymał natarcie swojej kawalerii i odesłał tych, którzy już przekroczyli wał, z powrotem na ich pierwotne pozycje na zboczu nad Túrną. Niepewny natarcie, a następnie powrót kawalerii Kuruców przykuły uwagę Pálffy'ego, który wykazał się wyjątkową świadomością sytuacyjną i kontynuował natarcie na czele awangardy wojsk cesarsko-królewskich. Natychmiast zameldował się u Heistera i jednocześnie poprosił o pozwolenie na przeprowadzenie rajdu. Z pozwoleniem najpierw wysłał swoją nieregularną kawalerię przeciwko grupie Ebeczky'ego, która stanowiła lewe skrzydło kawalerii Pekry'ego, a następnie wysłał za nimi dwa szwadrony dragonów, aby ich wesprzeć. Sam Pálffy, na czele dwóch innych szwadronów dragonów, przekroczył rów przecinający szosę i uderzył na prawe skrzydło polowej kawalerii Pekry'ego z taką siłą, że natychmiast uciekło, nie angażując się w walkę. Następnie Pálffy rzucił się z prawej strony ze swoimi dragonami na grupę Ebeczky'ego i w ciągu zaledwie kwadransa również ją rozgromił, zadając ciężkie straty. Rozproszeni huzarzy kuruccy próbowali uciec w kierunku południowo-południowo-wschodnim za armiami w szyku bojowym przed cesarsko-królewską kawalerią, która ich ścigała. Najpierw ścigali uciekające wojska w zalesiony i pagórkowaty teren w kierunku Barátlehoty, następnie cesarsko-królewskie dragoni i racs zaatakowali piechotę i artylerię na środku linii bojowej między Barátlehotą a Hamri. ; W tym czasie książę przegrupowywał swoje rezerwy w rejonie Szoblakó i wcale nie myślał, że jego wojska mogą zostać zaatakowane przez cesarsko-królewskie. Gdy Bercsényi, który tam rzucił się, ostrzegł go o zachodzących wydarzeniach, natychmiast rzucił się w centrum masy. W tym czasie umieszczone tam działa strzelały już do atakującego wroga, a regularne pułki huzarów służące do ochrony artylerii skutecznie odparły pierwszy atak cesarsko-królewskich szwadronów dragonów. ; Gdy bitwa się rozszerzyła, Heister również zatrzymał marsz cesarsko-królewskiej masy w kierunku Trenczyna, zawrócił i nakazał ogólny atak. Walki nadal koncentrowały się na prawym skrzydle linii Kuruców. Przewaga regularnej cesarsko-królewskiej jazdy regularnej wkrótce stała się oczywista, a odwrót polowej jazdy Kuruców przerodził się w masową ucieczkę. Kiedy Rakoczy zobaczył, że prawe skrzydło jest w stanie całkowitego rozpadu, wysłał tam karabiny kawaleryjskie Bercsényi w odwodzie jako posiłki. Wkrótce jednak musiał doświadczyć, że ta formacja również się wycofuje. Aby zapobiec całkowitemu rozpadowi i ucieczce, sam chciał stanąć na ich czele, więc rzucił się tam galopem. W międzyczasie nie zwracał uwagi na nierówności terenu, lecz polegał wyłącznie na swoim koniu, obserwując jedynie walkę. Jego koń przeskoczył już dwa rowy, ale trzeci podążył za nim zbyt blisko, koń potknął się, przewrócił i stracił impet z powodu słabego pędu. Książę w porę rzucił się na bok, ale został przejechany przez konia, doznał poważnego stłuczenia głowy i stracił przytomność. Ambitni żołnierze kompanii pułku huzarów, utworzonego niedawno w armii cesarsko-królewskiej i należącego do hrabiego Józsefa Esterházyego, byli już o pięćdziesiąt kroków od pojmania Rakoczego, przywódcy Kuruców. Lecz wojownicy otaczający księcia: dwóch szlachetnych giermków, Péter Dániel i János Illosvay, a także trzech młodych rycerzy z Kompanii Szlacheckiej, Péter Ghillányi, Mihály Simándy, a zwłaszcza László Bercsényi, syn głównodowodzącego (późniejszego marszałka Francji), uwolnili go z niebezpiecznej pozycji. Po nieudanych próbach reanimacji na miejscu, Rakoczego posadzono na koniu książęcego mistrza stajennego Ádáma Berzeviczego, twarz zakryto mu kapeluszem, a przy wsparciu czterech albańskich książęcych ochroniarzy, którzy przybyli mu na pomoc, został uratowany z wiru bitwy do pobliskiego lasu. ; W chwili upadku księcia, wśród armii Kuruców rozeszła się fałszywa pogłoska o jego śmierci. Zamiast przeszkodzić w ucieczce kawalerii polowej, około godziny 10 rano piechota, która w międzyczasie została oskrzydlona między Túrną a Hamri, również się rozbiła, a bataliony, zamiast stawiać dalszy opór, również rozpoczęły ogólną ucieczkę. Jednak atakujący nie zatrzymali się, a spieszeni cesarsko-królewscy dragoni kontynuowali pościg w trudnym terenie, aż wszelki opór w tym rejonie ustał. ; Regularne pułki husarskie, które stawiały silny opór w szczytowym okresie Barátlehoty i miały najwyższą wartość bojową, również zostały wstrząśnięte ogólnym zamieszaniem. Pułk pałacu dworskiego, który znajdował się w odwodzie w lesie w pobliżu Hamri, z kapitanem Jánosem Szentiványim na czele, był ostatnią jednostką, która interweniowała w walce toczącej się poniżej. Stało się to w południe. Jednak i ten pułk nie mógł zmienić sytuacji, jego żołnierze wkrótce zostali wymordowani, rozproszeni lub wzięci do niewoli. Najdłuższy opór stawiały jednak pułki piechoty Miklósa Perényiego i Orbána Czeldera oraz pułki kawalerii Sándora Luzsénszky'ego, maksymalnie wykorzystując teren. Jednocześnie te jednostki poniosły największą stratę krwi. Armie cesarsko-królewskie kontynuowały pościg za całkowicie rozproszonymi Kurucami do godziny 15:00. Świadomy nieoczekiwanego, pewnego zwycięstwa nad znaczną przewagą sił, feldmarszałek Heister nakazał swoim żołnierzom zgromadzenie się. Przegrana w bitwie pod Trenczynem oznaczała ogromną stratę krwi w wojnie o niepodległość Rakoczego. Spośród najlepiej wyposażonych, wyselekcjonowanych żołnierzy, którzy pozostali na polu bitwy, około 3000 poległo, ponad 500 dostało się do niewoli, około 500 osób porzuciło sztandar niepodległości i dołączyło do armii cesarsko-królewskich, a co najmniej 3000 osób zostało rannych wśród uchodźców. Aktywni członkowie naczelnego dowództwa nie oszczędzali się w walce, pracując nad gromadzeniem i organizacją swoich armii. Ranni zostali między innymi generał dywizji Miklós Bercsényi, feldmarszałek Lőrinc Pekry i generał Ádám Vay. Straty materialne również były ogromne. Stracono wszystkie 14 armat, 50 flag, 2 pary kotłów i niepoliczalną masę broni osobistej porzuconej podczas ucieczki. Dla porównania, siły cesarsko-królewskie straciły zaledwie 160 poległych i nieco ponad 800 rannych, a straty materialne nie były nawet warte wzmianki. Franciszek II Rakoczy zebrał resztki swojej pobitej armii w Nyitraszerdahely wieczorem, ale niektórzy z uciekinierów przybyli z Miklósem Bercsényim dopiero rankiem 4 sierpnia. Stamtąd smutny odwrót ciągnął się dalej w głąb kraju, aż do Egeru. Na pamiątkę bitwy w 1983 roku na kamiennym filarze odsłonięto tablicę pamiątkową w języku słowackim. Węgierskie tłumaczenie tekstu tablicy informacyjnej, również w języku słowackim, znajdującej się za filarem (na której bitwa jest nazywana bitwą pod Hámori), można przeczytać na stronie internetowej wsi (https://trencianskaturna.sk/hu/a-hamori-csata).

Napis/symbol:

Decydująca bitwa pomiędzy wojskami cesarskimi generała Heistera a wojskami kuruców Franciszka II Rakoczego rozegrała się tutaj 3 sierpnia 1708 roku. W bitwie zginęło ponad trzy tysiące wojowników, którzy zostali pochowani w zbiorowych mogiłach na polu bitwy.

Numer inwentarzowy:

3809

Kolekcja:

Skarbiec

Klasyfikacja wartości:

Wartość osadnicza za granicą

Miejscowość:

Tornyos (Hámoros, Hámri)   (Tornyos Hámoros községrészeben, az 1885-ös út jobb oldalán található parkosított területen.)