Smutny, mglisty jesienny poranek
Piosenka
1. Smutny, mglisty jesienny poranek, ; Na szczyt góry wyjeżdżała wielka maszyna, ; Wielką maszyną kierował Lajos Zagyi, ; Wywróciła się i zakopała pod sobą. ; ; 2. Détérbé usłyszał krzyk we wsi, ; Kiedy wielka maszyna eksplodowała. ; – Wszyscy dobrzy ludzie pospieszyli tam, ; Wynieśli biednego Lajosa spod niej. ; ; 3. Lecz kiedy ludzie tam dotarli, ; O mój Boże, byli bardzo smutni. ; Ponieważ nie mogli już uratować Lajosa, ; Ani zbliżyć go do płomieni. ; ; 4. Kiedy jego żona się o tym dowiedziała, ; Że jej mąż już nie wróci do domu. ; – Moja piękna miłości, co mogło ci się stać? ; Niedawno przytuliłem cię w ramionach. ; ; 5. – Nie płacz, moje serce, tak miało być, ; Miało mi się umrzeć w tej wielkiej maszynie. ; Wychowaj moje dwie małe sieroty, ; Pomódl się za mnie, abym dojrzał. ; ; 6. Dzwon Détér smutno dzwoni, ; Być może rzeczywiście jest ktoś martwy we wsi. ; – On rzeczywiście nie żyje, jego śmierć była żałobna, ; Mordercza maszyna odebrała mu życie.