Brzmi pięknie dla ucha o świcie.
Piosenka
Ucho-mysz pięknie przemawia o świcie, ; Konny artylerzysta słucha w swoim łóżku. ; Wstań, artylerzysto, odpal konia, armatę, ; Musimy wyruszyć o siódmej rano. ; ; Będziemy przed koszarami, ; Kapitan stoi przed kompanią. ; Dumnie mówi: moi dobrzy synowie, ruszajcie, ; Wyjdziemy w pole w zielonym maju. ; ; Kiedy syn kanoniera dosiada konia, ; Prosi o czekoladkę swoją starą ukochaną. ; Daj mi czekoladkę, mój mały aniołku, na podróż, ; Bóg jeden wie, czy cię jeszcze zobaczę, czy nigdy. ; ; Nie możesz dać pocałunku kanonierowi. ; Ponieważ kanonier nie kocha cię prawdziwym sercem, ; Bo gdyby kanonier kochał cię prawdziwym sercem, ; Posadziłby cię w siodle obok siebie. ; ; Gwiazdy świecą późnym wieczorem, ; Kanonier, chodź i rozejrzyj się po wiosce. Szuka dla siebie mieszkania, ale nie może go znaleźć. Brunetko, ależ mnie zasmuciłaś.