Świnia idzie wzdłuż krawędzi bagna
Piosenka
1. Świnia biegnie, w dół, na bagnisty brzeg,
Miałam kochanka, ale dawno temu.
Jeśli tak, cierpiałam za niego,
Szalony świecie, nie wymiotuj mi w oczy.
2. Csaplarosné nalej mi lodowatego wina,
Pozwól mi zmyć kurz z gardła.
Ukoję moje zbolałe serce,
Przytulę moją starą ukochaną.
Weźcie mały kamyk, panie, 1979:
Poszarpany kruk leci w powietrze,
Nadchodzi zły rok dla biednego chłopca.
Dziewczyny drwią i śmieją się z niego,
Bieda to litość, ale niezdarna klątwa.
Miałam kochanka, ale dawno temu.
Jeśli tak, cierpiałam za niego,
Szalony świecie, nie wymiotuj mi w oczy.
2. Csaplarosné nalej mi lodowatego wina,
Pozwól mi zmyć kurz z gardła.
Ukoję moje zbolałe serce,
Przytulę moją starą ukochaną.
Weźcie mały kamyk, panie, 1979:
Poszarpany kruk leci w powietrze,
Nadchodzi zły rok dla biednego chłopca.
Dziewczyny drwią i śmieją się z niego,
Bieda to litość, ale niezdarna klątwa.