Pada deszcz, kapie pięknie i cicho.

Pada deszcz, kapie pięknie i cicho.

Piosenka

1. Pada deszcz, pięknie i cicho kapie, ; Sándor Rózsa lamentuje w karczmie. ; Karczmarz powinien podać wino do stołu, ; Powinna umieścić na słupie swoją najpiękniejszą córkę. ; ; 2. Matko moja, nie stoję na słupie, ; Ponieważ tam właśnie idą uzbrojeni żandarmi. ; Sándor Rózsa nie wziął tego za żart, ; Wskoczył na grzbiet swego małego konika. ; ; 3. Jego mały koń powiózł go daleko, ; Aż na skraj lasu Bakony, ; Jego mały koń wpadł do dołu, ; Tam schwytali Sándora Rózsę na zawsze. ; ; 4. Sándor Rózsa zawsze liczy tylko ; Gdzie poszedł jego piękny mały koń. ; Kapitan żandarmerii odpowiada: ; – Już tam nie siedzisz, herszcie rozbójników, jeźdźcu! ; ; 5. – Poślę wiadomość do mojej żony, ; Niech dobrze wychowa moje dwa dzieci: ; Nie oddawaj ich źrebięciu ani pasterzowi, ; Bo tam nauczą się tylko rozboju.

Numer inwentarzowy:

9262

Kolekcja:

Skarbiec

Typ:

Śpiew

Miejscowość:

Vágkirályfa, Királyfa