Stowarzyszenie Strażaków Hetény

Stowarzyszenie Strażaków Hetény

Inne - inne

Widzieliśmy już przebieg pożarów w Hetény na Kincskeresők, kiedy dwóch naszych byłych studentów opowiedziało historię pożarów z 1856 i 1882 roku. Dla przypomnienia: pierwszy pożar pochłonął 9 ofiar śmiertelnych, spłonęło 163 domy, a straty materialne wyniosły 120 000 HUF. W drugim pożarze nie było ofiar w ludziach, ale liczba spalonych domów wyniosła 175. Do tego czasu kościół i szkoła również zostały uratowane. Cesarz Franciszek Józef również udzielił znaczącej pomocy w pierwszym pożarze, przekazując 8000 forintów w złocie ze swojego prywatnego skarbca na pomoc ofiarom. W drugim pożarze to baron Dittfurth Mór z Komárom okazał swoją hojność. Podarował ofiarom kilka wozów trzciny. Pożar jest opisany w książce Árpáda Feszty'ego The Damaged. Uwiecznił go również na swoim obrazie. ; Ucząc się z pożarów, w 1886 roku wieś Hetény przyjęła regulamin przeciwpożarowy, który stanowił, że we wsi zostanie zorganizowana dobrowolna organizacja strażacka. Jej dowódcą był Benő Szabó, a zastępcą István Csintalan. Wśród sygnatariuszy regulaminu znajdują się nazwiska pastora reformowanego Lajosa Kovácsa i urzędnika Károly'ego Szelle, którzy byli spokrewnieni z patronem szkoły - Lajosem Tarczy. Oficjalne ogłoszenie o utworzeniu można znaleźć w Narodowym Muzeum Strażackim w Budapeszcie, na stronie 248 rocznika pod redakcją Jánosa Vassa. Wystawiana jest tam również praca Árpáda Feszty'ego Kárvallotkat, której podtytuł niestety stwierdza tylko, że jest to tragedia górskiej wioski. Podczas gromadzenia danych w archiwach Komáromu znaleźliśmy kilka protokołów, które mówią o stowarzyszeniu strażackim. Przypomnijmy kilka ciekawostek: Pierwszy protokół został sporządzony 19 września 1911 r. na nadzwyczajnym posiedzeniu organu przedstawicielskiego. Obecni byli: Lajos Csintalan – sędzia, prezes, András Kocsis, János Szalai, Lajos Gál, János Gál, István Sárai, Mihály Hencz, Lajos Szabó, Gergely Szabó, András Csintalan, Mihály Pákozdi, András Fekete, István Zajos, Balázs Lévai, Lajos Kocsis – przedstawiciele, Gyula Kiss – urzędnik wiejski. ; Przed przyjęciem uchwały 25/1911 przedstawiono dekret nr 4010/1911, który zobowiązuje organ przedstawicielski do zorganizowania stowarzyszenia strażaków lub ewentualnie straży pożarnej. Decyzja: Ponieważ w Hetény działa ochotnicza straż pożarna ze statutem, ale bez członków, najpierw spróbuje ona pozyskać członków, a jeśli się nie uda, zdecyduje się na zorganizowanie obowiązkowej straży pożarnej. We wsi nie ma odpowiedniej osoby, która mogłaby zostać jej dowódcą. Wieś nie wymienia strzykawek, ponieważ są w dobrym stanie i uważa ten wydatek za zbędny. Co ciekawe, już w czerwcu 1912 roku organ przedstawicielski zobowiązał stowarzyszenie do naprawy strzykawek, co musi zostać wykonane w warsztacie remontowym statków w Komárom. ; Mamy również zdjęcie orkiestry strażackiej Hetény. Niestety, nie udało nam się dowiedzieć, jak aktywni byli i jak grali na instrumentach. Dowiedzieliśmy się, że głównie maszerowali główną ulicą wsi podczas imprez, zapraszając mieszkańców do wspólnej zabawy. Znaleźliśmy jednak uchwałę z 1926 r. Przedstawiciele wsi, sędzia Zsigmond Szalai, Gyula Fóris, János Tanka, Lajos Sárai, István Pákozdi, Benő Tanka, Benő Lucza, József Dékány, István Csintalan János, Lajos Kocsis, András Gál, Gyula Csintalan i urzędnik Béla Radlecovics postanowili sprzedać instrumenty dęte orkiestry ochotniczej straży pożarnej. Komendant straży pożarnej zaproponował i zażądał sprzedaży instrumentów, co organ przedstawicielski odrzucił, gdyż nie uznał propozycji za słuszną. Instrumenty pozostały, ale niestety nie dało się na nich grać, powoli znikały. W latach pięćdziesiątych XX w. posiadano tylko jeden róg, dmuchać w niego mógł tylko Ernő Pintér senior, a jeśli wybuchł pożar, nawet tego nie sygnalizowano. ; W 1927 roku zgłoszono, że w pożarze zniszczeniu uległa kopalnia lodu we wsi Hetény. Gáspár Tóth, przedsiębiorca z Szentpéter, zamierza zbudować wiejskie lodowisko z bramą krytą strzechą o wymiarach 3 x 3 metry i głębokości 2,5 metra. Do tego celu wykorzystuje materiały pozostałe po wiejskim magazynie. (28 września 1927 r.) W 1928 roku wybudowano nową remizę strażacką. W ciągu zaledwie 10 lat, do 1939 roku, stała się ona przestarzała, więc 30 czerwca 1939 roku organ przedstawicielski podjął decyzję o przekształceniu remizy strażackiej i gorzelni palinki. Przedstawicielami wsi w tym czasie byli: István Csintalan, sędzia wiejski, prezydent, Dezső Kocsis, Lajos Kocsis, Gyula Fóris, István Pákozdi, János Tanító, Dániel Szalai, Lajos Szabó, Benő Lucza, Gergely Német, István Zajos, Dezső Sebők, Lajos Fóris, Sándor Kocsis, András Zajos, Balázs Dékány, Imre Gáspár, urzędnik. ; Po ponownej aneksji Górnych Węgier konieczne było dokonanie przeglądu organizacji działających na ponownie zaanektowanych terenach. (HSÚ Komárno, cislo skatule 14, 499/1939 adm.) Na podstawie danych z archiwum w Komárnie możemy stwierdzić, że w Csallóközaranyos działa ochotnicza straż pożarna z 43 członkami, z 72 pengő aktywem, w Nemesócsá z 33 członkami, bez mienia, w Tany z 22 członkami, również bez mienia, w Megyercs z 26 członkami, z 200 pengő aktywem. Nie znaleźliśmy danych o Hetény. Protokół z posiedzenia organu przedstawicielskiego 30 czerwca 1939 r. wieś przyjęła uchwałę 532/1939: straż pożarną z gospodarstwa wiejskiego należy przenieść do kuźni, gdzie obecnie mieszka Géza Horváth. Należy mu wypowiedzieć umowę dzierżawy. Straż pożarną należy połączyć z gorzelnią, oczywiście zapewniając odpowiednie warunki. Później wydano dekret nakazujący sporządzenie raportu na temat gaśnic i wyposażenia wsi (HSÚ KN, 2616/1939 adm). Niestety, możemy to ustalić jedynie z opowieści. ; W 1944 roku list z Głównej Prokuratury Publicznej poinformował wsie, że zgodnie z dekretem Ministra Spraw Wewnętrznych wszystkie małe i duże wsie, które mają opryskiwacz silnikowy o wydajności co najmniej 800 percilimetrów lub większej, są zobowiązane do utworzenia straży pożarnej opłacanej z własnych środków. Musi zostać ustanowiona siedziba okręgu. (HSÚ KN, cislo skatule 65, 1466/1944 adm.) Komárom i Ógyalla są proponowane jako centra, między innymi, co jest wspierane faktem, że w ten sposób zawodowi strażacy będą blisko każdej osady. ; Strażacy byli również wyznaczani do służby podczas letnich żniw. W archiwach Komáromu znaleźliśmy oficjalny okólnik z 1944 roku, w którym zwrócono uwagę ochotniczym strażom pożarnym, aby pomagały w okresie letnim. Każdemu strażakowi miała zostać przydzielona ochotnicza straż pożarna. Służba odbywała się już w miejscu, gdzie obecnie znajduje się magazyn Konde. Stał tam wóz strażacki, a obok niego znajdował się mały pokój, w którym stało łóżko i radio. Zawsze dyżurowało dwóch strażaków, w dzień i w nocy. Podczas żniw, na granicy, stał wóz z wodą, czyli wóz strażacki. Był to stary typ małego wozu, z kontenerem, ciągnięty przez plandekę. Nie był to wóz cysterna, lecz wóz ssący. Ochotnicza straż pożarna, która powstała z kuźni, została później przeniesiona obok obecnego budynku poczty, a dziś w budynku działa sklep. Obok budynku nadal stoi wysoka żelazna konstrukcja, na której suszono węże konopne. Ta żelazna konstrukcja ma swoją historię. Komenda powiatu przekazała tę żelazną konstrukcję mieszkańcom Madarik na kilka lat, z myślą, że będzie im służyć jako suszarka. Po kilku latach przedsiębiorczy mieszkańcy Hetény nabyli środek transportu i przywieźli go z Madarik, z myślą, że zabiorą konstrukcję do naprawy, ponieważ zaczęła niszczeć. W międzyczasie wykopano już fundamenty pod konstrukcję, aby ją postawić. Tak się stało. Dopiero po kilku latach mieszkańcy Madarik zaczęli szukać miejsca, gdzie można by ją naprawić, i złożyli skargę do siedziby powiatu, gdzie otrzymali odpowiedź, że mieszkańcy Madarik nie dadzą rady jej postawić w ciągu 5 lat, ale mieszkańcy Hetény zrobili to w ciągu 5 dni. ; Ta remiza strażacka działała dobrze. Pojawiła się jednak okazja, że nowa mogłaby zostać zbudowana dzięki pracy wolontariuszy, a koszty finansowe pokryłoby państwo. Mieszkańcy Hetény wykorzystali tę okazję i rozpoczęli budowę nowej remizy. Zaplanowany budynek miał salę, łazienkę i toaletę. Biuro, mały garaż, pomieszczenie gospodarcze CO, garaż z kanałem naprawczym dla 2 większych samochodów. Budynek został szybko zbudowany, a później rozbudowany, dodano tu wiejską bibliotekę i kilka kolejnych biur. ; W międzyczasie wolontariusze pilnie ćwiczyli w Delipart. Pilnie przygotowywali się do zawodów strażackich, które odbywały się każdej wiosny, w których z powodzeniem brali udział w okręgowych i powiatowych rundach. Członkowie spotykali się w tym czasie i przygotowywali się do zawodów: musieli pokonać tor przeszkód, który obejmował zwijanie węża, przeskakiwanie przez szeroką deskę, przeskakiwanie przez parapet, „strzelanie do celu” strumieniem wody, czyli atak ogniowy. Ten atak zawsze rozpoczynał się na rozkaz zastępcy dowódcy. Węże były różnych rozmiarów: rozmiar C1, C2. Ćwiczenia poprzedzały zawody teoretyczne i wykonanie testu. Mieszkańcy Hetény byli kilkakrotnie mistrzami okręgu, mieli wiele medali i certyfikatów z tego okresu. ; W zarządzie okręgu w latach 70. Viliam Bóló był prezesem okręgu, Árpás Skrivanek dyrektorem okręgu, a Géza Mellen sekretarzem okręgu, do którego należeli ochotniczy strażacy. Burmistrz Árpád Hetényen był członkiem i prezesem od 1957 roku, a dowódcą od 1980 roku. Przed nim tę funkcję pełnili Endre Nagy, a następnie Juraj Mokos (ur. 1920). Wujek Árpi przeniósł się do stoczni w 1988 roku jako zawodowy strażak. Wspominają zawody z sentymentem. Wujek Gyuri Mokos powiedział, że pierwszą nagrodą w jednym z konkursów okręgowych były węże, które mieszkańcy Hetény już mieli. Brakowało jednak munduru ceremonialnego, więc zawodnicy postanowili dać się pokonać, przegrać, tylko po to, by mundury były ich. Odbywały się jednak również zawody, w których uprzednio naprawiona pompa spalinowa w ogóle nie chciała zapalić. ; Strażacy cieszyli się wielkim szacunkiem. Na uroczystości zapraszano przedstawicieli organizacji, którzy przybywali wraz z powiatowym kierownictwem partyjnym. W latach 50. XX wieku uroczyście wręczano również legitymacje. Liderzy z powiatu przychodzili do szkoły lub do urzędu gminy i wręczali je młodym ludziom, którzy ukończyli 15 lat. Ochotnicy trzy razy w roku udawali się do szkoły, aby przeprowadzić szkolenie. Dzieci również dzielono na małe grupy, a ćwiczenia strażackie odbywały się w formie kółek, takich samych, w jakich brali udział dorośli. W ten sposób rekrutowano dzieci, które mogły również brać udział w zawodach od 14. roku życia. ; Ochotnicza straż pożarna nie posiadała wiele. Na początku jej formowania do służby przydzielano rolników z wozami. Później, gdy mieli już budynek, otrzymywali węże konopne. Posiadali silnik spalinowy na 4 kołach, kilofy, hełmy, a później ubrania robocze. Wadą silnika spalinowego było to, że nie nadawał się do gaszenia pożarów, ponieważ miał niskie ciśnienie i zdecydowanie musiał znajdować się blisko wody, ponieważ nie miał zbiornika. ; Ochotniczy strażacy mieli kilka okazji do gaszenia pożarów w praktyce. W Kúcsor (Kútsor) zapalił się stos słomy. Powinieneś wiedzieć, że w takim przypadku stos jest nie do uratowania. Teren musi być zabezpieczony, aby ogień nie rozprzestrzeniał się dalej. Wezwali ochotników, odrzucili dzwony, szybko udali się na granicę Szentpéter, okrążyli stos, który został trafiony piorunem i próbowali ugasić ogień łopatami i obrzucając go ziemią. Czekali na przybycie strażaków z Gyalla. ; W latach 1952/53 wybuchł pożar na ulicy Fő. Starszy mężczyzna zasnął z papierosem w domu Zoli Fortuna. Słoma się zapaliła i trzeba było wezwać straż pożarną. Wszyscy zostali uratowani. András i Ilonka Pintérowie mieszkali na ulicy Új. Ich dom zapalił się w nocy. Wujek Gyuri był już w łóżku przed północą, kiedy przyszli i krzyknęli: „Wujku Gyuri, nie ma za co!”. Dom zapalił się pod schodami, ponieważ właściciel domu podpalił go z zazdrości i pod wpływem alkoholu. Sygnalizowali syreną, że jest pożar, około Jezioro było 300 metrów dalej i pompowali stamtąd wodę. Było to w latach 1962/63. Dach Horvátha Matyiego i jego dom również spłonęły, ale resztę uratowano. ; Dowiedzieliśmy się z opowieści Ernő Pintéra, że był świadkiem pożaru, gdy miał zaledwie 13 lat. Byli na boisku piłkarskim, obserwując dym wydobywający się skądś. Kiedy wrócili do domu, zobaczyli, że ich plewy się palą. Była tam sieczkarnia, maszyna do produkcji paszy, bele słomy. Młodszy brat, który miał wtedy 6 lat, bawił się zapałkami i spalił budynek. Wujek Gyuszi dostał lanie od rodziców, bo to on musiał im pokazać, jak używać zapałek. Zabawne, że mieszkańcy dzielnicy ugasili pożar przy pomocy ochotniczych strażaków. ; Jeden z ostatnich pożarów, w których wolontariusze gasili ogień, miał miejsce w 1973 roku. Pewnej niedzieli zapaliła się winiarnia Dezső Sárai. Strzecha stanęła w płomieniach. Ochotnicy przeszli obok niedzielnego stołu i, najlepiej jak potrafili, wynieśli meble z domu, próbując uratować sąsiadów przed ogniem. Udało im się, ale dach stał się łupem płomieni. ; Podczas zbierania danych i przygotowywania raportów doświadczyliśmy, że każdy ruch i inicjatywa wolontariacka jest dobra dla społeczności. Pobudza życie społeczności, pomaga w budowaniu relacji i podtrzymywaniu jedności. Dlatego uznaliśmy za ważne zajęcie się historią organizacji strażackiej.

Numer inwentarzowy:

13678

Kolekcja:

Skarbiec

Typ:

Inne - inne

Miejscowość:

Hetény