Nie wyjdę i nie poddam się (nie jestem daleko, Mała Margaryto)
Piosenka
Niedaleko, Kismargitko, ; Wokół kąpieliska Balatonu. ; W środku wsi, karczma w Bakonach, ; Jest tam łobuziarska nora. ; ; Z dołu idą żandarmi, ; Ich kurtki błyszczą z daleka. ; Porucznik i kapitan prowadzą, ; Prosto szeroką Kismargitką. ; ; – Dobry wieczór, ty podstępny karczmarzu, ; Gdzie jest ten piękny stary ogier? ; – Jego właściciel łobuzersko siedzi w środku, ; Teraz jest czas, nie miał nawet pół godziny. ; ; – Wyprowadź jego właściciela, ; Albo wyjdzie, albo się odda. ; – Pójdę i oddam się, ; Kto jest łobuzem, niech bierze mojego konia. ; ; – Nie żal mi mojego konia tak bardzo, ; Żal mi sierści na nim. ; Pod sierścią moja bielizna, ; Moje sto tysięcy forintów tam spoczywa. ; ; Dałem sto forintów za konia, ; Kolejną sto za odpowiednie włosy, ; Jedną trzecią za piękną brunetkę, ; Której nie oddałbym za nic na świecie.