Na dno duńskiego pustkowia
Piosenka
1. Duńskie stepy to podnóża gór, ; Stała tam całkiem sama gospoda, ; István Szarvas był jej właścicielem, ; Jego żona i córka były u jego boku. ; ; 2. W piątek wieczorem była godzina dziewiąta, ; Kobieta i Teruska poszły spać, ; Pan Szarvas jest sam, ; Czeka, może karczmarz będzie miał innego gościa. ; ; 3. Nie musiał czekać długo, ; Bo wkrótce przybyło wojsko cygańskie, ; Cyganie tłumnie prosili o napój, ; A jednak karawana ta była spragniona krwi. ; ; 4. Pan Szarvas poszedł do piwnicy po wino, ; Tymczasem do jego uszu doszedł głośny krzyk, ; Pospiesznie wrócił z mieszkania, ; Zobaczył, że jego żona już nie żyje. ; ; 5. Lejanya również został zabity, ; Woźnica z mlekiem leżał w szopie, ; Gdy pan Jeleń to zobaczył, uciekł z tylnego pokoju. 6. Dzika banda szybko pobiegła za nim. Nie pomogło to, że zamknął drzwi. Bo szybko je otworzyli siekierą. Położyli kres życiu pana Jelenia. 7. Gdy skończyli z czterema życiami, zebrali wszystkie ich kosztowności, jakby dobrze wypełnili swój obowiązek. Co więcej, podpalili gospodę.