Kościół reformowany Csicsói 1956

Kościół reformowany Csicsói 1956

Zdjęcia

Zima 1956. Moja siostra urodziła się w listopadzie, miała niecałe siedem miesięcy. Ojciec rozpalił piec kaflowy i utrzymywał go w cieple do maja. Mieszkali wtedy w domu mojej matki. Dziecko urodziło się o świcie, nie spodziewali się go jeszcze. Ojciec wyruszył rano po drewno taczką. Na ulicy spotkał Lacikę Nagy, 4-5-letniego synka wujka Laci i cioci Zsófi. Chodził do przedszkola, a małe dzieci mogły wtedy jeszcze podróżować same. - Chociaż mama mi mówiła (i nadal pamiętam, jak to było), trzeba było jechać ostrożnie i uważnie, bo małe dziecko mogło w każdej chwili wyskoczyć z głębokich kolein. - Lacika zwróciła się do mojego ojca: Imre, dokąd jedziesz? Ojciec odpowiedział grzecznie: Nasza mała dziewczynka, Hajnalka, urodziła się o świcie. Idę po drewno, żebyśmy mogli ją ogrzać i nie zmarznąć. Lacika uniosła palec wskazujący i potrząsnęła nim: Świt, bo urodziła się o świcie!

Kolekcja:

Skarbiec

Typ:

Zdjęcia

Miejscowość:

Csicsó