Kościół parafialny Ducha Świętego w Zsigrze
Budynek, konstrukcja
Zsigra została po raz pierwszy wspomniana w dokumentach w 1245 roku pod nazwą Sygra. Jej historia i rozwój są ściśle związane z historią Zamku Spiskiego, do którego należała. Nazwa najprawdopodobniej pochodzi od imienia spiskiego szlachcica-lancarza o imieniu Sigra, właściciela sąsiedniego (Garancs) Petróc, którego synowie zostali wspomniani w dokumentach po raz pierwszy w 1292 roku i którzy byli obecni w regionie jeszcze przed najazdem Tatarów. Znajdujący się tutaj kościół Ducha Świętego został zbudowany w latach 1245–1275 przez spiskiego Ispana Jánosa Sigraia i jest pewne, że kościół stał już w 1280 roku. Kościół, wraz z innymi zabytkami znajdującymi się w pobliżu Zamku Spiskiego, został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Kościół został przebudowany w stylu gotyckim w 1425 roku. Użytkowany był przez luteran od 1563 roku, a katolikom zwrócono go dopiero w 1638 roku (według innych źródeł w 1632 roku). Według niektórych źródeł jego wnętrze zostało pobielone w 1646 roku z powodu dezynfekcji po epidemii dżumy. Został przebudowany w stylu barokowym w 1652 roku. W rezultacie gotyckie freski w kościele popadły w zapomnienie na wieki i zostały odkryte dopiero w latach 50. XX wieku. Wyposażenie kościoła (ambona, ołtarze główny i boczne) jest barokowe, w czarno-złotej kombinacji kolorów, z XVII wieku. Jego średniowieczna wieża ma barokowy hełm w kształcie cebuli z 1769 roku, pokryty gontem, podobnie jak nawa. Kościół otoczony jest murem o nieregularnym, okrągłym planie. ; ; Kościół w Zsigra został po raz pierwszy pomalowany po wybudowaniu, freski te nie tworzyły spójnego systemu. Około wieku później kościół został przebudowany i pomalowany. Już wtedy pracowano nad planem ikonograficznym, a fresk przedstawiający św. Władysława na północnej ścianie nawy został również namalowany. Cykl fresków zachował się w złym stanie z powodu wspomnianej transformacji. Innym problemem jest to, że oryginalny wizerunek Krzyża Świętego, wykonany w latach 80. XIII wieku, został znaleziony pod cyklem przedstawiającym legendę o św. Władysławie. Oryginalne malowidło ścienne zaginęło w wyniku odkrycia oryginalnego malowidła ściennego, „jedna z bardzo rzadko przedstawianych scen – zrzucenie Połowców z konia – jest widoczna jedynie we fragmentach. Dokładna kopia tego cyklu poświęconego św. Władysławowi zachowała się z kilku źródeł. Dzięki nim możemy uzyskać dokładniejszy obraz” – czytają László Kovács i Jenő Görföl w swojej książce „Przedstawienia węgierskich świętych w średniowiecznych kościołach na Słowacji”. Cykl Zsigra, podobnie jak kilka fresków, rozpoczyna się przedstawieniem zamku w Oradei. Wojsko węgierskie, dowodzone przez świętego Władysława, wyrywa się z zamku, a na obrazie pojawia się niewielka grupa Kumanów ze strzałkami skierowanymi do tyłu. Na grzbiecie ostatniego konia – namalowanego jako bardzo mały – widzimy porwaną dziewczynę. Mimo to, dziewczyna jest bardzo uderzająca, jej postać jest wyraźnie widoczna nawet na fresku, który jest w złym stanie. Ma na sobie długą zieloną suknię i zielony szal przypominający turban. W powietrzu powiewa mnóstwo strzał. Części ciał poległych w bitwie i szczątki zwierząt rozciągają się przez całą sekwencję scen, w rzeczywistości wszystkie sceny ożywają powyżej. „W następnej scenie święty Władysław przebija długą włócznią południka w szyję, którego dziewczyna ściąga z konia, stojąc na ziemi. Ta scena pojawia się tylko tutaj. W obecności walczących ze sobą mężczyzn dziewczyna, teraz niemal równej wzrostem, stojąc, uderza południka w nogę toporem, a następnie ścina głowę pojmanego przez świętego Władysława południkiem, unosząc wysoko miecz” – pisze László Kovács. W ostatniej scenie dziewczyna przedstawiona jest jako niemal olbrzymia, trzymająca głowę króla na kolanach pod rękawicami i hełmem zawieszonymi na gałęziach drzewa. Co ciekawe w cyklu Zsigra, dziewczyna staje się coraz bardziej zdecydowana w miarę rozwoju scen. Ściąga południka z konia, następnie rani go i zabija. Nagradza świętego Władysława, który jest zmęczony walką, podczas gdy jej wzrost rośnie w miarę jak jej uwolnienie z niewoli staje się coraz bardziej oczywiste. ; Większość fresków przedstawia bitwę z Połowcami. Poznajmy jej historię. Podczas swojego panowania król Władysław wygrał wiele bitew z cudzoziemcami i poszerzył granice kraju. Stoczył najbardziej pamiętne bitwy z Połowcami. ; Przywódca Połowców o imieniu Kapolcs najechał Siedmiogród, splądrował go i zabrał ze sobą wiele łupów, a także porwał żony i dzieci szlachty. ; Król Władysław wracał do domu ze Slawonii, gdy usłyszał o inwazji Połowców i pogalopował za Połowcami, doganiając ich w pobliżu rzeki Temes. Pod swoim czerwonym sztandarem zaatakował Połowców. Bóg rozproszył wtedy Połowców przed Węgrami - jak głosi legenda. Król Władysław krzyknął wtedy do swoich wojowników: Nie zabijajcie Połowców, tylko ich złapcie, jeśli się nawrócą, pozwólcie im żyć! ; Kapolcs, wódz Kumanów, i wielu dzielnych wojowników Kumanów już wtedy nie żyło. Pozostali zostali pojmani przez Węgrów. Tylko jeden pozostał jako posłaniec, Kuman imieniem Eszembó. Kumanowie dowiedzieli się od niego o tym, co się stało, i byli bardzo zasmuceni. Wysłali posłów do króla Władysława i arogancko zażądali uwolnienia jeńców, obiecując atak, jeśli tego nie zrobią. Król Władysław tylko wyśmiał groźby Kumanów. Udał się nad Dunaj, aby bronić ojczyzny. Król odważnie rzucił się na wroga i w pierwszym ataku dźgnął wodza Kumanów, zwanego Ákos. Bóg ponownie pomógł Węgrom i rozproszył Kumanów. W ten sposób król powrócił do domu zwycięsko. Sceny te można zobaczyć na większości malowideł ściennych.