Dziewica Maria z Szepeshely koronuje Karola Roberta, mural

Dziewica Maria z Szepeshely koronuje Karola Roberta, mural

Mały pomnik sakralny

„W dawnej siedzibie prepozytury spiskiej w Szepeszełach, w katedrze zachowało się malowidło ścienne o znaczeniu historycznym. Jego wartość podnosi fakt, że jest ono oznaczone dokładnym rokiem. Zostało ono wyjęte spod wapna około połowy ubiegłego wieku i natychmiast potem przemalowane w ramach renowacji. Nad wejściem do północnej strony katedry, obraz, oprawiony w ozdobną ramę, przedstawia koronację Karola Roberta. Pośrodku, na romańskim tronie wysadzanym kamieniami szlachetnymi, siedzi Matka Boska w niebieskim płaszczu, skrywającym purpurową suknię ze złotą bordiurą, w pozycji frontalnej. W Jej ramionach spoczywa Dzieciątko Jezus, które według Ipolyi przypomina podobną postać z ikony kaplicy Bakácsa w Ostrzyhomiu. Prawą ręką Madonna wkłada koronę świętego Stefana na głowę klęczącego Karola Roberta. Król ma na sobie niebiesko-zieloną szatę z haftowaną bordiurą. Za nim stoi miecznik, Według inskrypcji nad jego głową, Franciscus de Sempse, Ferenc Semsey, wiceksiążę i szambelan Spisza, klęczy, trzymając w prawej ręce ozdobny miecz. Po lewej stronie tronu znajdują się dwie kolejne klęczące postacie, których tożsamość jest również widoczna na podstawie inskrypcji nad ich głowami. Pierwszą z nich jest Tamás, arcybiskup Ostrzyhomia, w mitrze ze złotym obramowaniem i purpurowym płaszczu opadającym z ramion, ofiarowujący koronę Maryi Pannie obiema rękami. Za nim stoi postać w tonsurze i kapturze, proboszcz Spisza Henryk, trzymający jabłko państwowe. Pomiędzy arcybiskupem a proboszczem można odczytać kilka wersów hymnu maryjnego. Z niego dowiadujemy się, że fresk ten został zamówiony przez proboszcza Henryka w 1317 roku: ; ; Ad te pia suspiramus ; Si non ducis deuiamus ; Ergo doce quid agamus ; Virgo mei ét meis miserearis ; Anno domini MCCC decimo septimo. ; Henricus prepositus fecit istud opus inpingi. ; ; (Do Ciebie, łaskawa Dziewico, modlimy się, ; Jeśli nas nie poprowadzisz, zbłądzimy, ; Naucz nas zatem, co czynić ; Zmiłuj się nad nami, o Dziewico. ; W roku Pańskim 1317. ; Provost Henryk namalował to dzieło.) ; ; W górnej części kompozycji biegnie fryz z dekoracją winorośli, który stanowi jej ćwiartkę, przypominający osobliwy wzór emalii często spotykany w Límoges, osadzony w miedzi. Na wewnętrznie zwiniętych końcach winorośli otwiera się mały kwiat. ; Emblematy widoczne poniżej, które prawdopodobnie odnoszą się do klęczących postaci, oraz tarcza z liliami Andegawenii, narysowana w perspektywie, wznosząca się za Robertem Charlesem, mogą, według Divalda, być dziełem późniejszego Malarz. Merklas słusznie zauważa, że nie należy ich rozumieć jako tarcz herbowych, lecz jako atrybuty odpowiadających im postaci. ; Ipolyi a Magy. Tud. Przedstawił ten fresk w swoim wzniosłym przemówieniu w Akademii 23 stycznia 1864 roku i wówczas również w wiarygodny sposób naszkicował jego tło historyczne. Wraz z wymarciem rodu Arpadów kraj został przejęty przez partyzanckich panów, którzy go podzielili. Robert Karol, pochodzący z dynastii Andegawenów, zdołał obalić oligarchów i zdobyć władzę królewską jedynie poprzez krwawe bitwy. Lojalni Sasi ze Spisza odegrali dużą rolę w umocnieniu jego tronu, walcząc u jego boku w ostatniej bitwie z Máté Csákiem i Omodami na polu bitwy pod Rozgony w 1312 roku. Po tym decydującym zwycięstwie Robert Karol został ostatecznie koronowany koroną św. Stefana. Jest bardzo prawdopodobne, że mieszkańcy Spisza również odegrali ważną rolę. Rola w ceremoniach koronacyjnych. Fresk w Spiszelach uwiecznia to wspomnienie. Dokument kapituły spiskiej sugeruje bardziej szczegółowy powód jego powstania. światło. Zgodnie z nim król osobiście odwiedził Spisz w 1318 roku, gdzie został przyjęty z wielką celebracją i pompą. Jest zatem prawdopodobne, że proboszcz Henryk chciał wyrazić hołd swojemu królowi poprzez namalowanie fresku. ; András Péter, w porozumieniu z Arnoldem Ipolyim, uważa, że fresk ten wykazuje silne wpływy sieneńskie. Jego mistrz jest kojarzony z Simoné Martinim. Ipolyi wprost sugeruje, że mamy tu do czynienia z włoskim artystą, który wywodził się ze szkoły Simonégo. ; Jednak ten pogląd jest błędny. Dokładne studium dzieł malarzy sieneńskich potwierdza pogląd Tibora Gerevicha, według którego fresk spiski ma niewiele wspólnego z malarstwem sieneńskim, a nawet włoskim. Pod względem języka formalnego różnice między twórczością mistrzów sieneńskich a Prace malarza spiskiego są uderzające. Twarze Madonn sieneńskich są mniej pełne, ich oczy są węższe i migdałowe. Twarz Madonny spiskiej jest okrągła, jej oczy mają kształt guzików, brwi są bardziej wysklepione i narysowane wyżej niż w Sienie. To okrągłe przedstawienie twarzy jest zresztą typowe dla malarstwa węgierskiego, zwłaszcza w XV-XVI wieku. Odległość między nosem a ustami jest mniejsza u naszej Marii niż u sieneńskich. Bambino jest chudy i stary w Szepeszelach, ale w Sienie jest okrągły, pełen życia, z kręconymi lokami. Podobny wynik moglibyśmy osiągnąć, analizując formy pozostałych postaci. A jeśli na fresku z Szepeszelach jest jakiś szczegół, który przypomina nam Sienę, taki jak długie rękawy i fałdy szat, to jednocześnie blednie on w różnicy jakościowej, jaka istnieje między tymi dziełami sztuki. Pod względem technicznym nasz malarz jest daleko poniżej sieneńskiego standardu. Gdzie są te delikatne opadające fałdy szat, szlachetne przedstawienia twarzy Sieneńczyków! ; Nie powinniśmy wyciągać zbyt daleko idących wniosków na podstawie samej kompozycji, układu obrazu. To przedstawienie Matki Boskiej z Dzieciątkiem na tronie w centrum większej kompozycji jest stereotypowym zjawiskiem w malarstwie średniowiecznym. Zarówno w sztuce włoskiej, jak i niemieckiej możemy niekiedy znaleźć zaskakujące analogie. To tak, jakby gesty, sposób, w jaki Madonna trzyma Dzieciątko, i ruchy samego małego Jezusa zostały skopiowane przez różnych mistrzów. W większości przypadków wyjaśnienie tego leży nie tyle w interakcjach, co raczej we wspólnej, bizantyjskiej ikonografii i morfologicznym źródle. ; Idea, która przyświecała malarzowi z Szepeszeł, przedstawienie boskiego pochodzenia władzy królewskiej, mogła zostać z powodzeniem pomyślana na ziemi węgierskiej i nie potrzebowała inspiracji z Neapolu czy Sieny, ponieważ nasi królowie byli pod patronatem Matki Boskiej od czasów świętego Stefana. ; Obraz, oprawiony w wąską gotycką ramę, sugeruje lokalnego, węgierskiego mistrza. Strój, typ twarzy, I prowincjonalny charakter jego postaci, które deklarują węgierskość, przejawia się w sztywności i często niezdarności form. Międzynarodowy charakter kompozycji dowodzi, że jego mistrz znał również współczesne mu utwory zagraniczne. Można przypuszczać, że – jak to zwykle bywa – lata studenckie spędził na wędrówkach za granicą.

Napis/symbol:

Ad te pia suspiramus / Si non ducis deuiamus / Ergo doce quid agamus / Virgo mei ét meis miserearis / Anno domini MCCC decimo septimo. / Henricus prepositus fecit istud opus inpingi. *** (Do Ciebie, Dziewico łaskawa, modlimy się, / Jeśli nas nie prowadzisz, zbłądzimy, / Naucz nas zatem, co mamy czynić / Zmiłuj się, Dziewico, nad nami. / W roku Pańskim 1317. / Henricus prevost namalował to dzieło.)

Numer inwentarzowy:

3977

Kolekcja:

Skarbiec

Typ:

Kapliczka

Miejscowość:

Szepesváralja (Szepeshely)   (Szepeshely 9. - Spišská kapitula 9.)