Juli Szabó w niedzielne popołudnie

Juli Szabó w niedzielne popołudnie

Piosenka

Juli Szabó pewnej niedzieli popołudnia, ; Idzie ulicą ze swoim dzieckiem. ; Wywabiła go na spacer do zielonego lasu, ; Tam będą zbierać konwalie. ; ; Mam czterostrzałowy karabin, ale jest ostry, ; Jeden z nich, moje dziecko, wystarczy dla ciebie. ; Pozostałe dwa przeznaczyłem dla własnego serca, ; Padniemy sobie, moje dziecko, na ramiona. ; ; Rodzice Juli Szabó szukali jej, ; Ale leśniczy już ją wtedy znalazł. ; Leśniczy znalazł ją przy bramie, ; Dwa ciała leżały jedno na drugim. ; ; Ojcowie, matki, uczcie się z tego, ; Co się stało z dwoma prawdziwymi miłościami. ; Nie patrzcie na to wielkie bogactwo, ; Lecz na to szczęście w sercu. ; ; Chodźcie dziewczęta, ubierzcie się na biało, ; Zabierzmy tę jedną parę na cmentarz. ; Dziewięciu młodych mężczyzn ciągnie za duży dzwon, ; Pochowajmy te dwa zwiędłe kwiaty.

Numer inwentarzowy:

9656

Kolekcja:

Skarbiec

Typ:

Śpiew

Miejscowość:

Medve