Grobowiec rodzinny Jánosa Gracheka
Cmentarze, nagrobki, grobowce
W rodzinnym sklepie narciarskim János Grachek był cs. kirem i piekarzem cywilnym, który brał udział we włoskich i 1866 bitwach o Królewską w 1859 roku, spoczywają jego żona Katalin Engelhart, jego syn Ferencz Grachek, karczmarz, a także Rezső Grachek, Imre Grachek i jego żona Mária Pacsikovszky. ; ; Komáromi Lapok, 20 marca 1915 roku, pożegnał go: ; ; Ostatni stangret Komáromu zasnął na dobre ; Typowa postać nocnego życia Komáromu, znana od prawie pół wieku, zniknęła z naszych szeregów. Stary János Grachek nie żyje. Nie zobaczymy go już z jego wiecznie uśmiechniętą twarzą, gdy w przyjazny sposób podaje torbę: Proszę, bitte, pár oder unpár. ; Z przyjemnością informujemy, że ostatni prawdziwy woźnica z Komárom zmarł i odszedł do lepszego życia. Chociaż był rozpieszczany w Krainie i mówił naszym pięknym językiem, był Węgrem, człowiekiem z Komárom i człowiekiem wielkiego entuzjazmu. Przeżył siedemdziesiąt siedem lat w uczciwości i honorze, a dzięki swojej niestrudzonej pracowitości i wzorowej oszczędności dorobił się także małego majątku. ; Nigdy nie bał się śmierci. Kazał wcześniej zbudować rodzinny grobowiec, a nawet kazał wyryć swoje imię na nagrobku, pozostawiając jedynie godzinę śmierci pustą. Teraz bezwzględny żniwiarz wypełnił również to miejsce. Żniwiarz, z którym był blisko zaznajomiony od krwawych bitew pod Solferino i Santa Lucia. Ponieważ stary János Grachek służył w 10. Batalionie Myśliwskim jako dowódca straży, a w 1859 roku również dzielnie walczył z wrogami cesarstwa. W bitwie pod Santalucią przeżyło w sumie 80 żołnierzy batalionu. Starzec zawsze był z tego dumny i często opowiadał o tej krwawej bitwie swoim dawnym znajomym. Nie tylko dzielny obywatel, ale i dzielny żołnierz opłakiwany jest przez liczną rzeszę członków rodziny i bliskich znajomych. Niech spoczywa w pokoju!