Grób malarza Gyuli Tichy'ego

Grób malarza Gyuli Tichy'ego

Cmentarze, nagrobki, groby

Gyula Tichy (Rimaszombat, 28 sierpnia 1879 – Rozsnyó, 20 czerwca 1920) był malarzem, grafikiem i bratem malarza Kálmána Tichy'ego. ; Gyula Tichy ukończył liceum w Rozsnyó, a jego talent do rysunku ujawnił się w latach licealnych. Jego talent zaczął rozwijać się głównie pod czujnym okiem ojca i ciotki. „Moje wspaniałe, szczęśliwe dzieciństwo i słoneczna młodość otrzymały od nich kolor i światło”, wyznaje w swojej 118-stronicowej broszurze zatytułowanej Autobiografia. W broszurze tej pisze głównie w nagłówkach alfabetycznych o swoich pracach, okolicznościach ich powstania, swoich lekturach, wpływach na niego, współczesnych pisarzach, artystach i planach. W liceum redagował również ilustrowaną gazetkę szkolną, w której rysował głównie karykatury swoich kolegów z klasy, ale także tworzył ilustracje do Piekła Dantego. Jednak za namową ojca chrzestnego, utalentowany młodzieniec wybrał bezpieczniejszą drogę niż kariera artystyczna. Wydaje się jednak, że jego los został przesądzony, gdy po wyzdrowieniu z ciężkiego tyfusu zaprzestał nauki technicznej. W następnym roku akademickim zapisał się do Budapeszteńskiej Szkoły Rysunku, gdzie w latach 1898–1903 studiował malarstwo u Bertalana Székely’ego i László Gyulaia. Prawdą jest, że maszyny, świat fizyki i tajemnice wszechświata nadal go zajmowały. Świadczą o tym dzieła, które stworzył w tym czasie: Apokalipsa I, II, Tudós, Jóslat. Później przeszedł na subtelne linie akwaforty, tematy i styl, które można było w nich dobrze wyrazić. Jego wzorcami do naśladowania byli Alfonz Mucha i Gustav Klimt. Jednak między jego coraz bardziej wzniosłymi pragnieniami a wiedzą artystyczną rozwija się coraz większa przepaść, co prowadzi do kryzysu. Latem przebywa u Simona Hollósyego w Nagybányi i, jak sam pisze: „Tutaj nauczyłem się, że nic nie wiem, że muszę uczyć się wszystkiego od nowa”. Odtąd cały jego czas wypełnia obserwacja najdrobniejszych szczegółów i samokształcenie wypełnione ciężką, wytrwałą i systematyczną pracą. Jego pewność siebie wzrasta również dzięki zachęcie Bertalana Székely’ego. Wybrał się również na wycieczkę studyjną do Wenecji, której wspomnienia uwiecznione są na małych akwarelach, łączących impresjonistyczne, barwne i świeże pociągnięcia pędzlem, które nabył podczas pobytu w Nagybányi. Wenecja staje się jednym z jego wiecznych wspomnień, do którego pielgrzymował jeszcze dwukrotnie w ciągu swojego krótkiego życia. Później, podążając starą metodą, kopiuje obrazy Veronese’a, Tintoretta i innych malarzy, starając się w ten sposób głębiej poznać włoską sztukę. Po powrocie do domu zaczął malować z wielkim entuzjazmem i chociaż nastąpił okres twórczy w jego życiu, nadal czuł, że zmaga się z techniką malarstwa olejnego. Jesienią 1904 roku został wybrany nauczycielem rysunku w ewangelickim liceum w Peszcie. Jednak nowo wybudowane, wciąż parujące mury liceum Fasori nadszarpnęły jego zdrowie. Zachorował poważnie, musiał zrezygnować z pracy i wrócić do domu w Rozsnyó. Jednak choroba, która przykuła go do łóżka, i długi proces rekonwalescencji sprzyjały mu, pozwalając mu z wielką siłą woli doskonalić sztukę rysunku. W 1906 roku w końcu odnalazł technikę, która odpowiadała jego indywidualności – malarstwo temperowe. Tą metodą stworzył swoje najważniejsze obrazy i od razu uwolnił się od swojego stylu. To właśnie wtedy, wśród wielu innych dzieł, narodziły się „Żona mojej królowej I”, a następnie „Druga”, „Książę Endre w Bizancjum”. Te inspirowane literaturą obrazy historyczne charakteryzują się dekoracyjnością, użyciem głębokich, ale czystych kolorów i płaskim przedstawieniem, w którym artysta nawiązuje do sztuki secesyjnej. Jednakże jest przygnębiony duszną atmosferą drobnomieszczańskiego Rozsnyó i jego brakiem zrozumienia i zainteresowania. Jednocześnie inspiruje się twórczością Dürera, a seria rysunków Kuruc z 1907 roku wychodzi od tych tradycji Dürera i podąża za stylem starych drzeworytów. W tym czasie cztery z jego ilustracji na wystawie w Salonie Narodowym robią furorę, a on entuzjastycznie wysyła niektóre ze swoich innych prac na wystawę w Műcsarnok. Musi jednak być rozczarowany, ponieważ urzędnicy sztuki nie są jeszcze na jego miejscu. Akademiccy, konserwatywni członkowie komisji nie akceptują jego prac jako sztuki. Wykluczają jego dzieło zatytułowane Moja żona królowej i wybierają jedno, którego on sam nie uważa za znaczące. Jego gorycz łagodzi nowo odkryta technika, linoryt. W ciągu krótkiego roku staje się w pełni dojrzałym artystą tego gatunku. Najpierw przenosi swoje drzeworyty, które były planowane pod wpływem Dürera, lecz nigdy nie zrealizowane, do linorytu, a oprócz monochromatycznych rycin próbuje także polichromii, dla których japońskie drzeworyty były wzorem. Jego linoryty odnoszą wreszcie spektakularny sukces na międzynarodowej wystawie graficznej w 1909 roku. Od tego czasu jego prace są publikowane w gazecie A Ház. W swoje trzydzieste urodziny zostaje wybrany na członka stowarzyszenia artystów KÉVE, którego był członkiem aż do śmierci, i za ich pośrednictwem zrealizowano kilka jego wystaw. ; Lata 1908 i 1909 spędził w Feled, na zlecenie Towarzystwa Sztuk Stosowanych, gdzie zbierał materiały sztuki ludowej. Wpłynęło to na jego późniejsze prace: na jego obrazach możemy zobaczyć wiadra z ulic i jarmarków Rozsnyó, chłopów, którzy chodzili na targ, oraz bogato zdobione suknie i nakrycia głowy młodych wiejskich dziewcząt. Kolejnym znaczącym sukcesem lat 1909. była publikacja jego książki z rysunkami zatytułowanej „Egy tusos üvegő meséi”, która wywołała ogromny odzew i wzbudziła również emocje. Napisano o nim: „Wspaniała mieszanka hellenizmu i japonizmu. Swobodnie, lekko rysowane formy w otoczeniu tak małym jak banknot. To tak, jakby czytać jakąś poetycką zagadkę Endre Adyego i nie znaleźć w niej żadnej kadencji…”. Ale spotkał się również z krytyką: „Niestety, doświadczenie pokazuje, że takie książki są najczęściej publikowane kosztem autora, dla bardzo wąskiego kręgu przyjaciół. Bądźmy szczerzy, nasi artyści również są w tym winni. Kroczą tak samotną ścieżką, że nie każdy ma ochotę za nimi podążać”. Oprócz kolekcji w Feled, wyboru na członka KÉVE i publikacji albumu „Egy tusos üveg meséi”, w 1909 roku miało miejsce jeszcze jedno wydarzenie. Podjął pracę nauczyciela plastyki w ewangelickim liceum w Rozsnyón. Chociaż jego utrzymanie było zapewnione, cierpiał z powodu braku zrozumienia ze strony kolegów, braku partnera intelektualnego, a monotonna praca stała się dla niego ciężarem. Na szczęście zrozumienie rodziny i sukcesy odniesione na wystawach KÉVE nie pozwoliły mu popaść w kryzys. W 1911 roku stworzył największe dzieło swojego życia – obraz „Maski” o wymiarach 124x210 centymetrów, który namalował w dolinie Stracena. Nawinął płótno na dwa pręty i malował je etapami, skręcając je. Po powrocie do domu i naciągnięciu go na ramę, ze zdziwieniem stwierdził, że prawie nie musiał go już poprawiać. Dzieło to stanowi swoiste podsumowanie jego dotychczasowej kariery. Cytuje monumentalne kompozycje Csontváry'ego. Jego inne rysunki w małej skali stanowią dzieło wyprzedzające jego czasy, z którym można porównać późniejsze rysunki Kassáka czy Moholy'ego Nagya z lat dwudziestych. Jednak dla Tichy'ego stanowią one jedynie epizod w jego twórczości, która nie została kontynuowana ani ukończona. ; Tichy zaczyna pisać powieść, dzieło science fiction zatytułowane Więźniowie Marsa, którego ukończenie uniemożliwia wybuch wojny, następnie warunki, które po niej nastały, a jeszcze później jego śmierć. W końcu jego młodszy brat Kálmán kończy ją i publikuje jej kontynuacje w Magyar Néplap w Bratysławie. W powieści, która również ukazuje wpływ Verne'a i Jókaia, opisuje on wdrożenie i wykorzystanie dzisiejszej telewizji, szyn bez podkładów kolejowych, różnych rodzajów promieniowania i pilotów zdalnego sterowania, wyprzedzających jego czasy. Pod koniec życia pisze, a nie maluje: nie ma nadziei dla jego ośmiotomowego dzieła „Podróże w kosmos”. Zeszyty ilustrował interesującymi krajobrazami księżycowymi i marsjańskimi. „Byłbym jak kompas, którego stalowa końcówka tkwi w Rozsnyó, a koniec ołówka pisze litery dla węgierskiej historii kultury w Peszcie, jeśli gumka zapomnienia ich nie zmaże” – pisze w swojej Autobiografii. I rzeczywiście, zapomnienie jest okrutnym panem, ponieważ do początku lat 80. nie pozwalało dostrzec spuścizny Gyuli Tichy. Burze historii odegrały w tym swoją rolę, fakt, że większość jego artystycznego dorobku jest własnością prywatną, a badania z zakresu historii sztuki również mu umykały. Gyula Tichy zmarł 20 czerwca 1920 roku w wieku zaledwie 41 lat. Jego grób, który najprawdopodobniej został zbudowany na podstawie planów jego młodszego brata, malarza, lokalnego historyka, etnografa i krytyka literackiego Kálmána Tichy'ego, znajduje się na cmentarzu publicznym. Grobowiec, wyrzeźbiony w marmurze, składa się z trzech kolumn (jednej wyższej i jednej niższej), wzorowanych na nagrobku. Później prochy Kálmána Tichy'ego zostały również umieszczone w tym zadaszonym grobowcu. ; ; Najważniejsze dzieła: ; ; Obrazy: ; Moja Królowa Matka I., II. (1906) ; Książę Endre w Byzancbanie (1906) ; Maski (1911) ; Jakob i Lea (?) ; ; Albumy graficzne, seria: ; Rysunki kuruckie (1907); Opowieści o szklance tuszu (1909) Online; Wielkanoc (1912); ; Ilustracje książkowe:; Kálmán Árkosi Ferenczi: Wiatrak z Pálfalvy (opowiadania, 1911); Sándor Hangay: Nadzy mężczyźni przed burzą. Portrety duchowe (1912) Online; Sándor Hangay: Ewangelia szatana (wiersze, 1911); Gyula Krúdy: Ucieczka od życia/Ucieczka od śmierci (opowiadania, 1993); Moje własne sny (opowiadania, 1904); ; Wystawy:; Kunsthaus, Monachium, 1914; Cech Świętego Jerzego, Budapeszt, 1916; Wystawa pamiątkowa braci Tichy, Węgierska Galeria Narodowa, Budapeszt, 1979; Galeria Kolekcjonerów Sztuki, Budapeszt, 1996; Muzeum Kultury Węgierskiej na Słowacji, Bratysława, 2009; Akademia Rovása, Koszyce, 2014

Napis/symbol:

Tu dalej śni / sny jego artysty / Tichy / Gyula / * 1879 / † 1920

Numer inwentarzowy:

3994

Kolekcja:

Skarbiec

Miejscowość:

Rozsnyó   (városi köztemető)