Grób doktora Gergely'ego Tátraya

Grób doktora Gergely'ego Tátraya

Cmentarze, nagrobki, groby

„...Urodził się w starej, patrycjuszowskiej rodzinie 1 września 1833 roku w Késmárku i spędził poza jego murami zaledwie kilka krótkich lat studenckich z długich osiemdziesięciu lat. Tu kołysała się jego kołyska, tu zbudował gniazdo rodzinne, tu toczyła się jego działalność, tu cieszył się owocami swojej pracy i tu zakończył swoje błogosławione życie 27 kwietnia 1913 roku. Jego życie splotło się zatem z życiem Késmárku. ; Rozpoczął naukę w szkole średniej w dawnym liceum w swoim rodzinnym mieście, ukończył ją w liceum w Bratysławie, a studia uniwersyteckie ukończył w Budapeszcie. Wychowanie w domu rodziców przygotowało go do życia, gdzie przejął podstawowe cechy charakteru, odziedziczył po rodzicach bogate dziedzictwo, które wyrażało się w jego religijności, lojalności, patriotyzmie, pracowitości i oszczędności. Z idealizmem połączonym z błyskotliwym talentem przygotowywał się do zawodu lekarza, w którym zachował swój idealizm. dziedzinie życia praktycznego, gdzie dzięki swemu talentowi, hojności i niezrównanej dobroci stał się jednym z najbardziej szanowanych i największych dobroczyńców cierpiącej ludzkości. Swoją pierwszą pracę zdobył w szpitalu dziecięcym słynnego lekarza dr. Jánosa Bókaya, gdzie pracował jako asystent. Jednak po krótkim czasie, wiedziony miłością do rodzinnego miasta, osiadł w jego murach, gdzie poślubił wybrankę swego serca, Vilmę Demiány, bogatą w kobiece cnoty, z którą wiódł najszczęśliwsze życie rodzinne do końca życia. ; Choć jego skromność nigdy nie dążyła do pozycji lidera, wdzięczność i szacunek publiczny obsypywały go obficie podczas jego spokojnej kariery. I nie bez zasługi, ponieważ wypełniał swój zawód i wszystkie stanowiska z uczciwością połączoną z rzadkim duchem pracy i silną wolą. Jakby chciał okazać wdzięczność swojemu rodzinnemu miastu swoją bezinteresowną pracą, którą 33. Przez lata był jego naczelnym lekarzem, jednym z pierwszych liderów oraz twórcą i twórcą zdrowia publicznego. — On Nie mógł i nie chciał oddzielać człowieka od lekarza, był człowiekiem we wszystkich swoich medycznych działaniach. Choć we wszystkich dziedzinach medycyny czuł się jak ryba w wodzie, wyróżniał się szczególnie jako pediatra i był bardzo poszukiwany i sławny nie tylko w mieście, ale i w powiecie. Z wielkim zaufaniem odwiedzali go biedni pacjenci, od których nie przyjmował żadnego wynagrodzenia, a nawet sam dawał lub płacił za leki. Jego rzadka miłość i entuzjazm dla kariery przejawiają się również w szlachetnym przedsięwzięciu, jakim było założenie w 1867 roku wraz z trzema towarzyszami „Szepesmegyei Orvos és Gyógyszerésgylet”, w dziedzinie, w której pracował z lojalnością i wytrwałością i niewątpliwie ma lwi udział w rozwoju stowarzyszenia, które obecnie tak dobrze prosperuje. Jego dziewiętnastoletni sekretariat i dwudziestojednoletnie przewodnictwo stanowią historię stowarzyszenia. Jego koledzy w tej dziedzinie, osiem dni przed jego śmiercią (19 kwietnia), świętowali jubileusz półwiecza ukochanego Nestora. Całkowita cisza, z szacunku dla wielkiego pacjenta, ozdabiając siwe loki głęboko uczonego lekarza, przyjaciela ludzkości i człowieka o szlachetnej duszy kwiatami ich szacunku i czci u progu jego złotego wieku. Jego zainteresowanie Kościołem, religią i instytucjami kulturalnymi skłoniło go również do pracy w tej dziedzinie, gdzie zajmował wybitne i odznaczone stanowiska. Był kustoszem funduszu Liceum w latach 1872–1877, a dużego funduszu Liceum w latach 1877–1885, kiedy to był również kustoszem kościelnym. Był przełożonym kościelnym w latach 1885–1889 i 1905–1909. 29 grudnia 1889 roku został mianowany przełożonym kościelnym. „w sposób wybitny” i został wybrany przez publiczną aklamację. Jego praca w życiu Kościoła i Liceum jest również ponadczasowa. Inauguracja nowego Liceum miało miejsce podczas jego urzędowania jako superintendenta 3 września 1903 roku, podczas którego wygłosił uroczyste i pełne mocy przemówienie otwierające. Był żywo zainteresowany wszystkimi sprawami kościoła i szkoły, a nawet gdy zrezygnował ze wszystkich urzędów z powodu swojej siły fizycznej, zachował stanowisko superintendenta kościelnego i „pracował w winnicy Pańskiej z gorliwym oddaniem, spokojną roztropnością i niezłomnym protestanckim nastawieniem”. A gdy zrezygnował ze stanowiska superintendenta w 1909 roku, powołując się na swój podeszły wiek, kościół i patronat licealny, pragnąc wyrazić swoją szczerą wdzięczność, wybrali swojego byłego, siwowłosego superintendenta na swojego honorowego, wieczystego superintendenta. ; Dla rozwoju i wzmocnienia naszych instytucji kulturalnych. Prowadził wszechstronną działalność społeczną. Był przewodniczącym rady powierniczej państwowej szkoły cywilnej i wyższej handlowej w Keszthely przez 20 lat, jednym z założycieli Popradvölgy h. é. (lokalny interes) kolej i kolej Szepesbéla-Podolín, a od założenia byłego, przewodniczący rady dyrektorów banku Keszthely, członek komitetu powiatowego, itd. itd. Ale nie było prawie żadnego stowarzyszenia kulturalnego i charytatywnego w mieście Keszthely, którego nie byłby entuzjastycznym zwolennikiem. ; Nawet ta rozległa rola publiczna nie mogła odciągnąć go od rodziny, ponieważ tylko w domu, wśród swoich ludzi, w cieple rodzinnego ogniska, mógł się w pełni zrelaksować, czuł się najlepiej jak w domu. W życiu małżeńskim był prawdziwym Filemonem. Miłość i uwaga jego czule kochającej żony i rodziny sprawiały, że zapominał o hałasie świata, którego starannie unikał, zwłaszcza od śmierci jego trojga dzieci, które dorosły i miały prawo do najpiękniejszych nadziei. Często mawiał, że życie tysięcy i tysięcy ludzi uratował, a jego zdrowie uratowała ani oddana miłość i opieka jego rodziców, ani nauka medycyny. Pielęgnując z miłosierdziem pamięć o swoich niezapomnianych zmarłych, rozdawał kwiaty swego serca, duszy i ukochanej osobowości żyjącym, poświęcał każdą chwilę dla siebie, dla żony, która dzieliła z nim radości i smutki, dla rodziny, która czule się nim opiekowała w starości i chorobie, dla jedynej córki Vilmy i zięcia Zsigmonda Karátsonyego, który ozdobił ostatnie lata życia zmęczonego wojownika wszelkimi możliwymi oznakami miłości małżeńskiej i synowskiej. Choć choroba nie przykuła go do łóżka, nic nie powstrzymywało go przed popołudniowym biegiem do jedynej córki i zięcia, którym obsypywał promieniami troskliwej ojcowskiej miłości. Takie było 80-letnie życie dr. Gergely'ego Tátraya. I kto tak żył, nie żył na próżno, zapewniał sobie zarówno za życia, jak i po śmierci szacunek, miłość i poważanie dobrych…

Napis/symbol:

Dr Tátray / Gergely / Naczelny lekarz królewskiego miasta Késmárk, przełożony w Késmárk / filii, kościoła i okręgu / liceum. / Urodzony 1 września 1833 r. / Zmarł 27 kwietnia 1913 r. / Błogosławiona jest Twoja szlachetna istota / Twoja pamięć nigdy nie blaknie / Nasze serca pielęgnują ją z miłością! / Dr Tátray / Pani Gergely / Demiány Vilma / Urodzony 1 czerwca 1846 r. / Zmarł 22 kwietnia 1924 r. / Nasza błogosławiona miłość otacza drogocenną pamięć o Twojej ofiarnej / czułej duszy wiecznie zielonym / wieńcem!

Numer inwentarzowy:

3551

Kolekcja:

Skarbiec

Miejscowość:

Késmárk   (Régi evangélikus temető)