Fresk Rakoczego (apoteoza życia Ferenca II Rakoczego)
Statua, pomnik, tablica pamiątkowa
Tryptyk przedstawiający życie Franciszka Rakoczego II został namalowany przez Andora Dudicsa w latach 1914–1916, osiem lat po tym, jak książę i jego towarzysze na wygnaniu spoczęli w krypcie katedralnej. ; ; Artykuł XX Ustawy z 1906 roku, który przewidywał repatriację prochów Franciszka Rakoczego II i jego towarzyszy na wygnaniu, stanowił o konieczności wzniesienia pomnika ku czci księcia i jego towarzyszy. W 1906 roku ogłoszono konkurs na to dzieło. ; László Éber, czasopismo Károly'ego Lyki „Művészet”, 1912/9. pisze w swoim numerze: „Los węższego konkursu na projekt fresku został już rozstrzygnięty. Spośród dziesięciu zaproszonych malarzy wzięło w nim udział ośmiu: Sándor Nagy, Sándor Novák, Andor Dudits, Oktáv Smigelschi, Zsigmond Vajda, Viktor Tardos-Krenrier, Dezső Kölber i Dezső Rakssányi”. Jury jednogłośnie uznało pracę Andora Duditsa za wykonalną. Dano mu możliwość stworzenia fresku, nad którym pracował przez dwa lata. Andor Dudits tak opisał swój plan: „Próbowałem zrealizować postawione zadanie, wykorzystując całą dostępną powierzchnię ściany jako monumentalną tablicę pamiątkową. Na dole, po prawej i lewej stronie wejścia, każda z inskrypcją zawiera epitafium o Rakoczym i jego zwolennikach na wygnaniu, a także o repatriacji jego prochów. Podzieliłem obraz na trzy główne części, w pełni wykorzystując wyznaczoną powierzchnię ściany i uwzględniając układ architektoniczny. Na największej powierzchni starałem się streścić życie Rakoczego w sposób ciągły, unikając jednak realistycznych epizodów, podkreślając główne momenty jego losu, jakby symbolicznie. Na dole po prawej stronie Ilona Zrínyi czuwa nad kołyską małego Franciszka Rakoczego. Wyżej widzimy dorastającego chłopca, którego kapłański wychowawca zaszczepia w jego sercu bojaźń Bożą, a jeszcze wyżej więźnia, którego strażnicy eskortują do wiedeńskiego więzienia. Na szczycie schodów, które wyrażają środkowy okres życia Rakoczego, szczyt jego działalności i chwały, książę, siedzący na koniu, unosi wysoko miecz i poświęca go obronie ojczyzny. Wokół niego znajdują się wybitne postacie epoki: Bercsényi, inni przywódcy kuruccy, generałowie, a postać klęczącego na pierwszym planie chłopa nawiązuje już do kolejnych wydarzeń, kiedy Rakoczy, w towarzystwie cierpienia ludu, zmuszony jest opuścić ojczyznę wraz z towarzyszami na wygnaniu. Dwie postacie książęce symbolizują dalszy bieg życia Rakoczego: Ludwik XIV, który go przyjął, ale później odesłał bezpaństwowca, oraz cesarz turecki, który zaoferował mu ostateczne schronienie. Poniżej przedstawiłem Rakoczego u schyłku życia, w Rodosto, u boku swojego ucznia, Kelemena Mikesa. Dla uzyskania jednolitego efektu nie rozdzielałem poszczególnych scen. i zadowolili się faktem, że I oznacza poszczególne uderzenia kwiatami wystającymi z części grobowej. Obraz półkolistego tympanonu jest organicznie połączony z tą główną częścią. Podczas gdy schody, po których przebiega bieg życia Rakoczego, są niczym zewnętrzna dekoracja jego grobowca, obraz w tympanonie przedstawia grób księcia pochowanego na wygnaniu, gdy władca, jako znak współczucia dla narodu, posyła gałązkę oliwną pokoju do chwalebnych prochów, obok wieńca narodu. Podarta strona księgi leżąca na boku symbolizuje unieważnienie prawa, które stygmatyzowało Rakoczego. Najwyższa część, ujęta w architektoniczną ramę, przedstawia ostatni rozdział historii Rakoczego: sprowadzenie prochów z Turcji do koszyckiej katedry. Przed trumną idą członkowie pięcioosobowego komitetu odpowiedzialnego za repatriację relikwii, pod przewodnictwem Gyuli Forstera, przewodniczącego Narodowego Komitetu ds. Pomników, prowadzeni przez arcykapłana odprawiającego pogrzeb. ; Niezwykła prostota i przejrzystość koncepcji charakteryzuje dzieło Duditsa. Ściśle trzymając się zadanych warunków, pierwotnego podziału muru, rozmieszcza tam swoje obrazy – pozornie bez żadnego wysiłku. Dlatego efekt jego pracy jest tak imponująco prosty. Monumentalne wrażenie wymaga jak największych rozmiarów postaci. Artysta powstrzymuje się więc od rozbijania płaszczyzn ścian i wykorzystuje je w całości. ; Główny obraz nie ma charakteru patetycznego. Postacie poruszają się w określonym kierunku, powoli, między dwoma punktami końcowymi, początkiem i końcem. Środek jest silnie wyeksponowany, zarówno w kompozycji, jak i w losach bohatera. Dostrzegamy silną wewnętrzną jedność dzieła. ; Czy to scena historyczna, czy narracyjna? Rzeczywiście, nic z tego: wielki ludzki los sprowadzony do najprostszej, niemal typowej formy. Więcej nawet: los całego narodu, który jest związany z losem Rakoczego. Nie dziwi nas, że postać naszego bohatera powtarza się w kółko między kolebką w Bors a plażą w Rodostó. To naiwność, z którą często spotykamy się w sztuce średniowiecznej. Pod płaszczykiem realizmu byłaby to nie do zniesienia fikcja, wydobywająca w ten sposób przekonującą rzeczywistość z warunków zwyczajnej egzystencji. Głębia płaszczyzny obrazu jest niewielka, tło lśni złocistożółtym blaskiem. I to, jak jeden wygląd przechodzi w drugi: to jest cudowne. Duże postacie, które mocno wyróżniają się z tła, wszyscy protagoniści, silnie stylizowani. Pod względem monumentalnego efektu, dzieło Duditsa wznosi się wysoko ponad projekty innych kandydatów. Tylko on trafił w odpowiednią nutę. Co więcej, jego dzieło idealnie wpasowuje się w zamierzone miejsce. Nie poprzez zewnętrzne środki, nie poprzez archaizm. Powstrzymał się od rywalizacji z bogatą architekturą katedry i swobodnie wykorzystał pewne średniowieczne motywy na ozdobnym pasie obramowującym drzwi i nad głównym obrazem. Język jego sztuki jest całkowicie indywidualny, nowoczesny. To nie zewnętrzne porozumienie form zapewnia harmonijny efekt monumentalnego dzieła w starym otoczeniu architektonicznym, ale raczej poczucie i zrozumienie przez artystę szczególnych artystycznych wymagań miejsca, pełne ich objęcie, tak aby nie wiązały, lecz raczej użyźniały jego twórczą siłę. ; Projekt jest przeznaczony do dekoracji kościoła. Dlatego niektórzy z kandydatów próbowali aspektów religijnych. W przypadku niektórych z nich nawet przesadził. Głęboka religijność Rakoczego była jedną z jego charakterystycznych cech. Ale nie był świętym. Jest to chyba najmniej dopuszczalne, aby postrzegać go jako takiego z kościelnego punktu widzenia. Również pod tym względem Duditsowi udało się znaleźć odpowiedni ton. Tematy głównego obrazu wyróżniają się z ograniczeń przestrzeni i czasu. Przedstawia bieg życia swego bohatera w sposób niemal transcendentalny. Jego efekt jest zatem podnoszący na duchu i budzący podziw, podczas gdy realistyczne przedstawienie jakiejkolwiek sceny z życia Rakoczego byłoby w tym miejscu obce i bluźniercze. ; Efekt głównego obrazu uzupełniają również pod tym względem obrazy w tympanonie bramy i górnym fryzie. Tutaj sprowadzenie prochów Rakoczego, skonstruowane w sposób tryptykowy z właściwym wyczuciem architektonicznym, jest silnie stylizowane, niemal symboliczne, kościelne w swej koncepcji, idea śmierci i grobu na obrazie w tympanonie i jego dowcipny alegoryczny wyraz są wzruszającym hołdem dla pamięci wielkiego księcia, ale także dla wywyższonej duszy naszego władcy. ; ; Od maja 2012 roku, po wymagających pracach restauracyjnych, fresk Rakoczego jest ponownie widoczny w swojej pierwotnej krasie. Renowacja fresku Rakoczego trwała rok. Eksperci jednogłośnie orzekli, że dolna i górna część malowidła są nie do uratowania. Większość prac polegała na usunięciu warstw, które przywarły do powierzchni malowidła. Dzięki konserwatorom trzecia część dzieła jest wreszcie ponownie widoczna. „W części nad drzwiami widoczny jest sarkofag księcia, przykryty flagą i dwoma numerami: 1715 i 1906. W istocie te dwie daty oznaczają wygnanie księcia, ponieważ w 1715 roku wydano dekret, który stwierdzał, że nie może on powrócić do domu ani za życia, ani po śmierci. Wrócił do domu 29 października 1906 roku”.