Dziewczyna, która wpadła do młocarni (1865)

Dziewczyna, która wpadła do młocarni (1865)

Piosenka

W roku 1865, ; Co wydarzyło się w wielkim ogrodzie w Berecske. ; Julcsa Farkas wspiął się na podwyższenie, ; Wpadł prosto do bębna. ; ; Kiedy jego kochanek to zobaczył, ; Zacisnął obie ręce na głowie. ; – Panie maszynisto, zatrzymaj maszynę, ; Mój kochanek wpadł do bębna. ; ; Ale maszynista nie chciał słuchać, ; Nie chciał zatrzymać maszyny. ; – Stój, maszynisto, poczekaj na siebie, ; Maszyna może cię pochłonąć również. ; ; Kiedy wielki traktor się zatrzymał, ; Słaby głos Julcsy Farkasa ucichł, ; Jego czerwona krew dusi się jak strumień, ; Jego kochanek płakałby, ale on nie jest wolny. ; ; – Chodźcie dziewczęta, wsadzimy go na wóz, ; Zawieziemy ją do lekarza naczelnego. ; Lekarz naczelny spojrzał na nią i powiedział: ; – Tylko Bóg może ją uleczyć. ; ; Chodźcie dziewczęta, ubierzcie się na biało, ; Zabierzmy Julcsę na cmentarz. ; Połóżmy ją na dnie zimnego grobu, ; Niech jej matka płacze po niej. ; ; Dwanaście, trzynaście, czternaście, ; – Matko Julcsy Farkas, dokąd idziesz? ; – Idę na cmentarz liliowy, ; Przyniosę różę na pogrzeb mojej córki. ; ; Moja słodka córko, zostałbym tu z tobą, ; Ale twoi bracia mi nie pozwolili. ; – Wróć do domu, matko, nie płacz, ; Masz jeszcze w domu troje sierot, wychowaj je.

Numer inwentarzowy:

8972

Kolekcja:

Skarbiec

Typ:

Śpiew

Miejscowość:

Alsóbodok