Jego włosy są potargane.

Jego włosy są potargane.

Piosenka

Włosy, kochanie, wyciągnij je, wyjmij je, rusza się, ; włosy, kochanie, wyciągnij je, kto do cholery wie, co robisz, wyciągnij je, wyjmij je. ; Cętkowany psie, nie bądź tym, z czego jesteś zrobiony, zjedz samego siebie, ; Włosy, kochanie, wyciągnij je, wyciągnij je, wyjmij je. ; 1. Jest w tym nasiono konopi, jeśli je wybijesz, nie będzie go w tym, ; okruszki konopi, mała dziewczynko, przytul, pocałuj tego, którego kochasz. ; 2. Przytulam to, kocham to, przewracam to, wypycham to, ; Hej, kaczka, kaczka, kaczka, lilia kacza, koń cesarza nie żyje. ; Moje włosy, mój kuzyn, mój biały koń, przybierają na wadze na polu, ; moja piękna kochanka mieszka w pieprznym Győr, ; Jej kok porusza niebiosa, ; Jej kapcie, jej obcasy łaskoczą ; jej spódnica, pędzi wody Dunaju. ; Hela, hela, heluska, córka Ferenca Nímeta, dał jej stary pies, ; Nie jestem przyczyną niczego, moja matka jest przyczyną wszystkiego. ; Czemu mnie nie oddała mężczyźnie, czarnookiemu młodzieńcowi. ; Hej, różo, jesteś czerwona jak róża, jesteś słodka jak poranny sen. ; Kiedy panna młoda jest niesiona do łóżka, pan młody jest wkładany pod łóżko. ; Na górze, na gałęzi, na małej szpilce, diabeł nie zje jej w środku. ; Trochę groszku, fasoli, soczewicy, czarnooka panna młoda, ; chodź, kapłanie, ona to dostanie, może to dostanie. ; Szedłem długą drogą, cierń wbił mi się w stopę, ; chodź, kapłanie, ona to dostanie, może to dostanie. ; Zjadłem twaróg, upuściłem go, stoczyłem do rowu. Wiatr szarpie moje paski, złap moją spódnicę, mała. Hej, mój Don, mój biały koń, przybiera na wadze na polu. Moja piękna kochanka mieszka w gorącym Győr.

Numer inwentarzowy:

8941

Kolekcja:

Skarbiec

Typ:

Śpiew

Miejscowość:

Martos