Ceramika Tímei Csank
Wartość jednostki regionalnej zagranicznej
„Ale ważne jest nie tylko to, że istnieje, ale także to, że odważymy się poświęcić mu swój czas. Moim hobby jest ceramika” – mówi Tímea Csank.
Tímea Csank urodziła się 10 grudnia 1974 roku jako Ádám Tímea w Rymawskiej Sobocie. Naukę w szkole podstawowej rozpoczęła w 1981 roku w Szkole Podstawowej z Językiem Węgierskim w Rimaszombacie. W latach 1989–1993 była uczennicą Gimnazjum w Rimaszombacie, a następnie kontynuowała naukę przez 2 lata w Léván (Levice), gdzie uzyskała kwalifikacje nauczycielskie.
Od dzieciństwa jest wszechstronna. Jest miłośniczką muzyki, o czym świadczy fakt, że przez 8 lat wytrwale uczyła się gry na fortepianie i śpiewała w chórach. Sport również odgrywa ważną rolę w jej życiu; przez 10 lat grała w piłkę ręczną i odnosiła sukcesy w sporcie.
W 1996 roku rozpoczęła karierę nauczycielki w miejscowym domu dziecka w Korlát (Konrádovce). Rok później, w 1997 roku, otrzymała możliwość wykorzystania swojego talentu w Węgierskiej Szkole Podstawowej Języka Nauczania w Détér. Doświadczywszy piękna pracy pedagogicznej, poczuła i wiedziała, że dokonała dobrego wyboru. Znalazła swoje miejsce nie tylko w świecie pracy, ale we wszystkich dziedzinach życia. W tym samym roku wyszła za mąż za Istvána Csanka, z którym miała dwoje dzieci: Mátyása (2002) i Máté (2008). Od 2010 roku jest nauczycielką w Szkole Podstawowej im. Tompy Mihály w Rimaszombacie.
Zawsze była miłośniczką sztuki ludowej i ludowej sztuki użytkowej. W 2007 roku założyła tradycyjny chór żeński, który działa do dziś dzięki wsparciu fundacji Csemadok w Détér. Pełni funkcję przewodniczącej tej organizacji od 18 lat. Przywrócili dawne zwyczaje żniwne i weselne, szopkę bożonarodzeniową i rukulę dla rekrutów, a także organizują zajęcia rękodzielnicze dla dzieci. Od 2012 roku jest członkinią Regionalnego Komitetu Rimaszombat Csemadok oraz komitetu organizacyjnego Krajowego Konkursu Tompa Mihály. W 2018 roku otrzymała Nagrodę Kultury Publicznej Csemadok.
W 2014 roku spełniło się wielkie marzenie, gdy mąż zaskoczył ją małym piecem. To urządzenie otworzyło przed nią nowe możliwości. Dogłębnie poznała materiał, którym dysponowała: glinę. Szukała, próbowała i zgłębiała tajniki garncarstwa. Z cierpliwością, krok po kroku i w sposób samouczka opanowała sztukę formowania gliny, szkliwienia i wypalania. Garncarstwo stało się jej hobby. Początkowo tworzyła ceramiczne obrazy. Inspirowała go otaczająca go przyroda. Różnorodność roślin, ich kształtów i kolorów. Tworząc swoje obrazy, starał się wiernie oddać naturalną rzeczywistość roślin, dbając o odpowiednią kompozycję. Tak jak nie ma dwóch takich samych roślin, tak nie ma dwóch takich samych obrazów, ponieważ kształtuje wszystko ręcznie, aż do najdrobniejszych szczegółów, i ręcznie wykonuje każdy detal. Gotowe prace otrzymują drewnianą podstawę i są zdobione starymi ramami okiennymi. Często wykorzystuje w tym celu deski ze 100-120-letnich, zburzonych stodół oraz odzyskane okna ze starych domów i budynków.
Glina i drewno. Połączenie tych dwóch naturalnych, starożytnych materiałów jest dla niego olśniewające. W 2021 roku przesłał swoje prace do profesjonalnej oceny. Od tego czasu jego produkty noszą znak towarowy GÖMÖR–KISHONT REGIONAL PRODUCT. „Moją relację z gliną postrzegam jako cudowne odkrycie. Moje hobby i zawód idealnie do siebie pasują i wzajemnie się uzupełniają. Często daję glinę lub inne naturalne materiały powierzonym mi dzieciom, aby mogły poznać podstawy życia, magię rzemiosła. W ten sposób doświadczają, uczą się, tworzą – tak jak ja”.
Ciotka Tímei Csank również była malarką, więc miała po kim odziedziczyć swój talent. Wyroby ceramiczne były zawsze blisko niej, a dotyk gliny napełniał ją przyjemnym uczuciem.
Na próbę robiła aniołki i domki. Później chciała spróbować gry w dysk, ale to nie poruszyło jej wyobraźni, więc dla własnej rozrywki próbowała malować obrazki, ciesząc się z uzyskanych rezultatów. Z cudownego materiału, gliny, robi podstawkę pod kubek, ugniatając ją, a następnie wygładzając na stolnicy łyżką. Z tej niezbyt cienkiej warstwy gliny wycina podstawę obrazka w wyobrażonym kształcie. Z pozostałej gliny formuje kwiaty, rośliny i owoce, przykleja je do podłoża, a następnie wygładza pędzlem. Utworzony wzór na obrazie nadaje mu realistyczny wygląd dzięki odciskom żywych roślin. Jego obrazy początkowo odzwierciedlały kwiaty i rośliny, głównie dzikie. Na tym etapie obraz jest w kolorze gliny i mokry, dlatego pozostawia go do wyschnięcia na tydzień lub dwa. Musi zwrócić szczególną uwagę na obciążenie obrazów. Podczas gdy glina wysycha i odparowuje z niej woda, musi być obciążona, aby utrzymać ją w pozycji prostej, ponieważ w przeciwnym razie wygnie się i nie będzie można jej przymocować do ściany ani drewnianej podstawy. Kolejnym etapem jest wypalanie w piecu.
Po wypaleniu glina staje się biała, twarda i krucha. Po wypaleniu następuje malowanie, oczywiście, farbą ceramiczną. Po wyschnięciu farby można ją rozcieńczyć wodą, a następnie nałożyć na powierzchnię pędzlem lub, jak w przypadku kubków, zanurzyć w szkliwie. W tym przypadku powierzchnia jest matowa i ma nieco dziwne kolory. Ostateczną, lśniącą, szkliwioną powierzchnię o wspaniałych, żywych kolorach uzyskuje się dopiero po kolejnym wypaleniu. Na każdym etapie pracy należy zachować szczególną ostrożność z obrazem czekającym na obróbkę, ponieważ zawsze istnieje ryzyko popełnienia błędu, a wtedy obiektu nie da się uratować i pracę trzeba zacząć od nowa. Na przykład podczas wypalania powierzchnia może pękać, w farbie mogą tworzyć się pęcherzyki powietrza, a także mogą pojawić się inne niedoskonałości. Tímea Csank jest wymagającą mistrzynią, która chce wydobyć ze swoich prac to, co najlepsze i najpiękniejsze. Używa form do formowania kubków i dzwonków. Forma składa się z dwóch części. Na początku odlewania łączy obie formy i je mocuje, a następnie wypełnia przestrzeń po formie rzadszą gliną. Pozostawia do wyschnięcia. Po usunięciu form otrzymuje obiekt, którego obróbka jest identyczna z jego obrazami.
Każdy obiekt ceramiczny jest ostemplowany pieczęcią ceramika, która składa się z inicjałów jego imienia. Lubi przedstawiać swoje ulubione kwiaty: mak, stokrotkę, bz czarny i chaber bławatek, a także owoce takie jak kłosy pszenicy, owoce dzikiej róży i jagody jałowca.
Jego pierwszy obraz, który nie tylko zawiera elementy wystające z podłoża, ale także wtopione w powierzchnię lub tło, przedstawiał pokrzywę. Zanim naniósł jakiekolwiek elementy na powierzchnię, odcisnął na niej odciski liści, łodyg i kwiatów pokrzywy. To nadało obrazowi głębi, a ostatecznie uczyniło go bogatszym i bliższym naturze. Linie te zyskały brązowy odcień dopiero po namalowaniu (gąbką z tlenkiem manganu), zapewniając w ten sposób efekt trójwymiarowości. Falując liście i nadając kwiatowi pokrzywy wzór, sama roślina staje się centrum uwagi.
Ku wielkiej radości Tímei Csank, jej syn Máté również interesuje się gliną. Spędzają razem wieczory w warsztacie, gdzie stopniowo uczy się podstaw gliny. Najbardziej przykuło jego uwagę tworzenie przedmiotów na kole garncarskim, szybsza forma odlewania i malowania, zanurzania. Wykonał już kubki i dzwonki, które zdobiła jego matka. Swoje prace pokazał już kolegom w szkole na wystawie. Dla Tímei Csank ważne jest to, że Bóg stworzył go dla Węgrów. W swojej pracy lubi wykorzystywać motywy ludowe i odpowiadające im kolory. Tworzy również węgierski herb. Każdy egzemplarz wykonuje ręcznie, co oznacza, że każdy jest unikatowym egzemplarzem.
Jest bardzo dumny z udziału w pracach nad Świętą Koroną, umieszczoną w Parku Pamięci Arad 13 w Naszvadzie. Na prośbę hanowerskiego kowala Ottó László wykonał modele i wizerunki korony z gliny. Traktował swoją pracę poważnie i czuł wielką odpowiedzialność. Wiedział, że temat wymagał od niego najwyższych nakładów. Przez pół roku kształtował reliefy najlepiej, jak potrafił, wiernie oddając najdrobniejsze detale. Pracował starannie, prowadząc każdą linię i precyzyjnie licząc każdy najmniejszy szczegół. Na koniec, z reliefów wykonano silikonową formę, którą wypełniono odlewami. Umieszczono je na kutej, żeliwnej koronie. 8 października 2022 roku, głęboko wzruszony, uczestniczył w ceremonii przekazania w Naszvadzie. Według jego wyznania, ogarnęło go cudowne uczucie, które daje mu ogromny entuzjazm w nadchodzącej misji.
Béla Hrubík, prezes Fundacji Naszvad w Csemadok, powiedział w swoim uroczystym przemówieniu: „Miejsce pamięci, które dziś zainaugurowano, upamiętniają nazwiska 8 twórców, których lokalni organizatorzy poprosili o wyrzeźbienie w drewnie cząstki własnej duszy i wiedzy, przekucie jej w żelazo i wypalenie w emalii ogniowej, aby była widoczna i aby inni mogli ją zobaczyć, patrząc na nią. Bo ten, kto rozumie i sprawia, że inni rozumieją, sprawia, że naród żyje.
Kolumny pamiątkowe wyrzeźbili Szilveszter Sidó, Béla Hrubík, Dávid Ambrus, Norbert Gerendás i István Katona, portrety wykonane w emalii ogniowej wykonał Károly Balanyi, mistrz emalii ogniowej z Kecskemét, a sfałszowaną kopię Świętej Korony wykonał Ottó László z pomocą ceramika Tímea. Csank.
Osiem różnych losów, dusz, a może nawet światopoglądów, choć nie odważyłbym się przysiąc, że nasze światopoglądy będą tak różne, ale jeden cel i jedna wola, które spajają fundamenty i mury, na których śmiało możemy budować naród, ojczyznę, dom, miłość do ojczyzny, wzbogacając ją wiedzą i twórczością odziedziczoną od naszych przodków.
To silny bastion. Wciąż jest wielu z nas, którzy odważają się i potrafią budować i tworzyć. Bo to, co fałszywe, przesypuje się przez sito czasu. Pozostają tylko prawdziwe wartości. Jak woda płynie, tak kamień pozostaje. Na nieprzewidywalnej ścieżce losu, czy tego, co również uważamy za fatalne, dziś praca, dzieła i akty dobrej woli wielu uczciwych ludzi skrzyżowały się i zbliżyły do siebie ludzi, którzy mogli nigdy wcześniej się nie spotkać. A jeśli tak, to tylko wzmacnia to fakt, że ktoś toruje nam drogi.
Cechą charakterystyczną ceramiki Tímei Csank jest jej niepowtarzalny styl, który łatwo rozpoznać. Z wielką odpowiedzialnością wykonuje swoją pracę, która tworzy wartość. Dzięki swojej ceramice sprawia radość ludziom wokół niej, którzy chcą obdarować bliskich prezentami lub wysłać sobie nawzajem wiadomości wypalane w glinie.
Widzieliśmy jej pieczołowicie wykonane tablice:
• podczas wydarzeń organizowanych przez Stowarzyszenie Nauczycieli Węgierskich na Słowacji,
• podczas obchodów jubileuszu Csemadok,
• na XXIII Ogólnopolskim Konkursie Pieśni Węgierskiej ÓSSIRÓZSA w Ipolynyék (2022),
• na XIX Diecezjalnym Spotkaniu Chórów w Lénártfalvie (2022),
• na studniówkach i balach maturalnych,
• a także na uroczystościach rodzinnych i rocznicach.
Najbardziej inspirujące były dla niej cudowne rośliny stworzonego przez Boga świata i ich struktura. Przedstawia je wiernie w każdej dostępnej jej formie, którą można uwiecznić gliną. Matowe lub błyszczące, baśniowe przedmioty głęboko poruszają ludzką duszę w sposób nie do opisania słowami. Szarpiąc za strunę, wywołują uśmiech na twarzy lub łzy w oczach. To wiersze, ceramiczne wiersze.
Tímea Csank urodziła się 10 grudnia 1974 roku jako Ádám Tímea w Rymawskiej Sobocie. Naukę w szkole podstawowej rozpoczęła w 1981 roku w Szkole Podstawowej z Językiem Węgierskim w Rimaszombacie. W latach 1989–1993 była uczennicą Gimnazjum w Rimaszombacie, a następnie kontynuowała naukę przez 2 lata w Léván (Levice), gdzie uzyskała kwalifikacje nauczycielskie.
Od dzieciństwa jest wszechstronna. Jest miłośniczką muzyki, o czym świadczy fakt, że przez 8 lat wytrwale uczyła się gry na fortepianie i śpiewała w chórach. Sport również odgrywa ważną rolę w jej życiu; przez 10 lat grała w piłkę ręczną i odnosiła sukcesy w sporcie.
W 1996 roku rozpoczęła karierę nauczycielki w miejscowym domu dziecka w Korlát (Konrádovce). Rok później, w 1997 roku, otrzymała możliwość wykorzystania swojego talentu w Węgierskiej Szkole Podstawowej Języka Nauczania w Détér. Doświadczywszy piękna pracy pedagogicznej, poczuła i wiedziała, że dokonała dobrego wyboru. Znalazła swoje miejsce nie tylko w świecie pracy, ale we wszystkich dziedzinach życia. W tym samym roku wyszła za mąż za Istvána Csanka, z którym miała dwoje dzieci: Mátyása (2002) i Máté (2008). Od 2010 roku jest nauczycielką w Szkole Podstawowej im. Tompy Mihály w Rimaszombacie.
Zawsze była miłośniczką sztuki ludowej i ludowej sztuki użytkowej. W 2007 roku założyła tradycyjny chór żeński, który działa do dziś dzięki wsparciu fundacji Csemadok w Détér. Pełni funkcję przewodniczącej tej organizacji od 18 lat. Przywrócili dawne zwyczaje żniwne i weselne, szopkę bożonarodzeniową i rukulę dla rekrutów, a także organizują zajęcia rękodzielnicze dla dzieci. Od 2012 roku jest członkinią Regionalnego Komitetu Rimaszombat Csemadok oraz komitetu organizacyjnego Krajowego Konkursu Tompa Mihály. W 2018 roku otrzymała Nagrodę Kultury Publicznej Csemadok.
W 2014 roku spełniło się wielkie marzenie, gdy mąż zaskoczył ją małym piecem. To urządzenie otworzyło przed nią nowe możliwości. Dogłębnie poznała materiał, którym dysponowała: glinę. Szukała, próbowała i zgłębiała tajniki garncarstwa. Z cierpliwością, krok po kroku i w sposób samouczka opanowała sztukę formowania gliny, szkliwienia i wypalania. Garncarstwo stało się jej hobby. Początkowo tworzyła ceramiczne obrazy. Inspirowała go otaczająca go przyroda. Różnorodność roślin, ich kształtów i kolorów. Tworząc swoje obrazy, starał się wiernie oddać naturalną rzeczywistość roślin, dbając o odpowiednią kompozycję. Tak jak nie ma dwóch takich samych roślin, tak nie ma dwóch takich samych obrazów, ponieważ kształtuje wszystko ręcznie, aż do najdrobniejszych szczegółów, i ręcznie wykonuje każdy detal. Gotowe prace otrzymują drewnianą podstawę i są zdobione starymi ramami okiennymi. Często wykorzystuje w tym celu deski ze 100-120-letnich, zburzonych stodół oraz odzyskane okna ze starych domów i budynków.
Glina i drewno. Połączenie tych dwóch naturalnych, starożytnych materiałów jest dla niego olśniewające. W 2021 roku przesłał swoje prace do profesjonalnej oceny. Od tego czasu jego produkty noszą znak towarowy GÖMÖR–KISHONT REGIONAL PRODUCT. „Moją relację z gliną postrzegam jako cudowne odkrycie. Moje hobby i zawód idealnie do siebie pasują i wzajemnie się uzupełniają. Często daję glinę lub inne naturalne materiały powierzonym mi dzieciom, aby mogły poznać podstawy życia, magię rzemiosła. W ten sposób doświadczają, uczą się, tworzą – tak jak ja”.
Ciotka Tímei Csank również była malarką, więc miała po kim odziedziczyć swój talent. Wyroby ceramiczne były zawsze blisko niej, a dotyk gliny napełniał ją przyjemnym uczuciem.
Na próbę robiła aniołki i domki. Później chciała spróbować gry w dysk, ale to nie poruszyło jej wyobraźni, więc dla własnej rozrywki próbowała malować obrazki, ciesząc się z uzyskanych rezultatów. Z cudownego materiału, gliny, robi podstawkę pod kubek, ugniatając ją, a następnie wygładzając na stolnicy łyżką. Z tej niezbyt cienkiej warstwy gliny wycina podstawę obrazka w wyobrażonym kształcie. Z pozostałej gliny formuje kwiaty, rośliny i owoce, przykleja je do podłoża, a następnie wygładza pędzlem. Utworzony wzór na obrazie nadaje mu realistyczny wygląd dzięki odciskom żywych roślin. Jego obrazy początkowo odzwierciedlały kwiaty i rośliny, głównie dzikie. Na tym etapie obraz jest w kolorze gliny i mokry, dlatego pozostawia go do wyschnięcia na tydzień lub dwa. Musi zwrócić szczególną uwagę na obciążenie obrazów. Podczas gdy glina wysycha i odparowuje z niej woda, musi być obciążona, aby utrzymać ją w pozycji prostej, ponieważ w przeciwnym razie wygnie się i nie będzie można jej przymocować do ściany ani drewnianej podstawy. Kolejnym etapem jest wypalanie w piecu.
Po wypaleniu glina staje się biała, twarda i krucha. Po wypaleniu następuje malowanie, oczywiście, farbą ceramiczną. Po wyschnięciu farby można ją rozcieńczyć wodą, a następnie nałożyć na powierzchnię pędzlem lub, jak w przypadku kubków, zanurzyć w szkliwie. W tym przypadku powierzchnia jest matowa i ma nieco dziwne kolory. Ostateczną, lśniącą, szkliwioną powierzchnię o wspaniałych, żywych kolorach uzyskuje się dopiero po kolejnym wypaleniu. Na każdym etapie pracy należy zachować szczególną ostrożność z obrazem czekającym na obróbkę, ponieważ zawsze istnieje ryzyko popełnienia błędu, a wtedy obiektu nie da się uratować i pracę trzeba zacząć od nowa. Na przykład podczas wypalania powierzchnia może pękać, w farbie mogą tworzyć się pęcherzyki powietrza, a także mogą pojawić się inne niedoskonałości. Tímea Csank jest wymagającą mistrzynią, która chce wydobyć ze swoich prac to, co najlepsze i najpiękniejsze. Używa form do formowania kubków i dzwonków. Forma składa się z dwóch części. Na początku odlewania łączy obie formy i je mocuje, a następnie wypełnia przestrzeń po formie rzadszą gliną. Pozostawia do wyschnięcia. Po usunięciu form otrzymuje obiekt, którego obróbka jest identyczna z jego obrazami.
Każdy obiekt ceramiczny jest ostemplowany pieczęcią ceramika, która składa się z inicjałów jego imienia. Lubi przedstawiać swoje ulubione kwiaty: mak, stokrotkę, bz czarny i chaber bławatek, a także owoce takie jak kłosy pszenicy, owoce dzikiej róży i jagody jałowca.
Jego pierwszy obraz, który nie tylko zawiera elementy wystające z podłoża, ale także wtopione w powierzchnię lub tło, przedstawiał pokrzywę. Zanim naniósł jakiekolwiek elementy na powierzchnię, odcisnął na niej odciski liści, łodyg i kwiatów pokrzywy. To nadało obrazowi głębi, a ostatecznie uczyniło go bogatszym i bliższym naturze. Linie te zyskały brązowy odcień dopiero po namalowaniu (gąbką z tlenkiem manganu), zapewniając w ten sposób efekt trójwymiarowości. Falując liście i nadając kwiatowi pokrzywy wzór, sama roślina staje się centrum uwagi.
Ku wielkiej radości Tímei Csank, jej syn Máté również interesuje się gliną. Spędzają razem wieczory w warsztacie, gdzie stopniowo uczy się podstaw gliny. Najbardziej przykuło jego uwagę tworzenie przedmiotów na kole garncarskim, szybsza forma odlewania i malowania, zanurzania. Wykonał już kubki i dzwonki, które zdobiła jego matka. Swoje prace pokazał już kolegom w szkole na wystawie. Dla Tímei Csank ważne jest to, że Bóg stworzył go dla Węgrów. W swojej pracy lubi wykorzystywać motywy ludowe i odpowiadające im kolory. Tworzy również węgierski herb. Każdy egzemplarz wykonuje ręcznie, co oznacza, że każdy jest unikatowym egzemplarzem.
Jest bardzo dumny z udziału w pracach nad Świętą Koroną, umieszczoną w Parku Pamięci Arad 13 w Naszvadzie. Na prośbę hanowerskiego kowala Ottó László wykonał modele i wizerunki korony z gliny. Traktował swoją pracę poważnie i czuł wielką odpowiedzialność. Wiedział, że temat wymagał od niego najwyższych nakładów. Przez pół roku kształtował reliefy najlepiej, jak potrafił, wiernie oddając najdrobniejsze detale. Pracował starannie, prowadząc każdą linię i precyzyjnie licząc każdy najmniejszy szczegół. Na koniec, z reliefów wykonano silikonową formę, którą wypełniono odlewami. Umieszczono je na kutej, żeliwnej koronie. 8 października 2022 roku, głęboko wzruszony, uczestniczył w ceremonii przekazania w Naszvadzie. Według jego wyznania, ogarnęło go cudowne uczucie, które daje mu ogromny entuzjazm w nadchodzącej misji.
Béla Hrubík, prezes Fundacji Naszvad w Csemadok, powiedział w swoim uroczystym przemówieniu: „Miejsce pamięci, które dziś zainaugurowano, upamiętniają nazwiska 8 twórców, których lokalni organizatorzy poprosili o wyrzeźbienie w drewnie cząstki własnej duszy i wiedzy, przekucie jej w żelazo i wypalenie w emalii ogniowej, aby była widoczna i aby inni mogli ją zobaczyć, patrząc na nią. Bo ten, kto rozumie i sprawia, że inni rozumieją, sprawia, że naród żyje.
Kolumny pamiątkowe wyrzeźbili Szilveszter Sidó, Béla Hrubík, Dávid Ambrus, Norbert Gerendás i István Katona, portrety wykonane w emalii ogniowej wykonał Károly Balanyi, mistrz emalii ogniowej z Kecskemét, a sfałszowaną kopię Świętej Korony wykonał Ottó László z pomocą ceramika Tímea. Csank.
Osiem różnych losów, dusz, a może nawet światopoglądów, choć nie odważyłbym się przysiąc, że nasze światopoglądy będą tak różne, ale jeden cel i jedna wola, które spajają fundamenty i mury, na których śmiało możemy budować naród, ojczyznę, dom, miłość do ojczyzny, wzbogacając ją wiedzą i twórczością odziedziczoną od naszych przodków.
To silny bastion. Wciąż jest wielu z nas, którzy odważają się i potrafią budować i tworzyć. Bo to, co fałszywe, przesypuje się przez sito czasu. Pozostają tylko prawdziwe wartości. Jak woda płynie, tak kamień pozostaje. Na nieprzewidywalnej ścieżce losu, czy tego, co również uważamy za fatalne, dziś praca, dzieła i akty dobrej woli wielu uczciwych ludzi skrzyżowały się i zbliżyły do siebie ludzi, którzy mogli nigdy wcześniej się nie spotkać. A jeśli tak, to tylko wzmacnia to fakt, że ktoś toruje nam drogi.
Cechą charakterystyczną ceramiki Tímei Csank jest jej niepowtarzalny styl, który łatwo rozpoznać. Z wielką odpowiedzialnością wykonuje swoją pracę, która tworzy wartość. Dzięki swojej ceramice sprawia radość ludziom wokół niej, którzy chcą obdarować bliskich prezentami lub wysłać sobie nawzajem wiadomości wypalane w glinie.
Widzieliśmy jej pieczołowicie wykonane tablice:
• podczas wydarzeń organizowanych przez Stowarzyszenie Nauczycieli Węgierskich na Słowacji,
• podczas obchodów jubileuszu Csemadok,
• na XXIII Ogólnopolskim Konkursie Pieśni Węgierskiej ÓSSIRÓZSA w Ipolynyék (2022),
• na XIX Diecezjalnym Spotkaniu Chórów w Lénártfalvie (2022),
• na studniówkach i balach maturalnych,
• a także na uroczystościach rodzinnych i rocznicach.
Najbardziej inspirujące były dla niej cudowne rośliny stworzonego przez Boga świata i ich struktura. Przedstawia je wiernie w każdej dostępnej jej formie, którą można uwiecznić gliną. Matowe lub błyszczące, baśniowe przedmioty głęboko poruszają ludzką duszę w sposób nie do opisania słowami. Szarpiąc za strunę, wywołują uśmiech na twarzy lub łzy w oczach. To wiersze, ceramiczne wiersze.